Dreame Air Station
Wśród licznych nowości marki Dreame pojawił się sprzęt arcyciekawy, choć na pewno nie dla każdego. Do sklepów trafił Dreame Air Station, czyli sprzęt inspirowany super cienkim i lekkim Dysonem PencilVac Fluffycones z podwójnymi wałkami elektroszczotki.
Na polskim rynku zadebiutował Dreame Air Station. Cena na start to 1699 zł i już od razu widać sporą przewagę nad Dysonem. W zestawie dostajemy stację dokująco-opróżniającą, która przejmuje zawartość kurzu do dużego worka 1,5 l pojemności.
To ważne w takim typie odkurzaczy, gdyż pojemność zbiornika kurz w rurze to tylko 160 ml (z kompresją kurzu). Gdy się zapełni po odkurzeniu choćby jednego pokoju, wstawiamy odkurzacz w stację, naciskamy przycisk opróżniania, czekamy kilkanaście sekund i można dalej pracować.
Czas działania to maksymalnie 40 minut w trybie najniższej mocy. Sprzęt ma baterię 2000 mAh z czasem ładowania ok. 4 h od zera do pełna. Za filtrację odpowiada filtr HEPA o skuteczności filtracji 99,99% dla cząstek o wielkości powyżej 0,3 mikrona.
Siła ssania to 20 kPa, ma przekładać się na 100 AW mocy ssania, czyli dwa razy więcej od Dysona PencilVac. Waga odkurzacza bez elektroszczotki to 1,1 kg, czyli nieco więcej od Dysona z wagą 0,8 kg. Oświetlenie elektroszczotki jest dwustronne i ma kąt padania światła 150 stopni.
Główna elektroszczotka jest obrotowa i ma dwa wałki – jeden z przodu i drugi z tyłu. Wałki mają różnej szorstkości włosie, więc mają być uniwersalne – dobrze sprawdzać się na podłogach twardych, jak i dywanach z niezbyt długim włosiem.
Przegub ma spory zakres wychylenia w każdym kierunku, co ma ułatwiać sprzątania pod meblami: dokładnie tak samo, jak w Dysonie PencilVac. Ponoć wałki są zabezpieczone przed plątaniem włosów poprzez mechanizm poruszających się 2000 razy na minutę noży.
Podoba mi się, że stacja mieści nie tylko worek na kurz, sam odkurzacz, ale też dwa akcesoria – ssawkę szczelinową z nasadką z włosiem i szeroką szczotkę do kurzu i sierści. W zestawie mamy też jeden worek na zapas.
Sam sprzęt ma nieco większej średnicy korpus (3,5 na 4,4 cm, Dysona PencilVac ma tylko 3,8 cm średnicy). Dreame chwali się, że stacji zabiera tylko 0,08 m2 powierzchni na podłodze.
Recenzję jedynego konkurenta – Dyson PencilVac Fluffycones – znajdziesz na naszym blogu. Zdobył ocenę 7,5/10, w paru aspektach pozytywnie mnie zaskoczył, a większość wad wynika z głównych założeń projektu – niskiej wagi i mini rozmiarów.
Odkurzacz Dreame Air Station to ciekawy sprzęt dla osób szukających lekkiego zastępstwa dla miotły, gdy większość innych odkurzaczy okazała się zbyt ciężka i nieporęczna. Czy jest na tyle dobry, aby go polecić? To trzeba jeszcze sprawdzić i jest dość prawdopodobne, że uda się go zrecenzować jeszcze w tym roku.
Jeśli szukasz dobrego odkurzacza koniecznie sprawdź naszą listę najlepszych pionowych odkurzaczy bezprzewodowych.
Warto też zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych odkurzaczy i mopów myjących aktywnie.
Zachęcam do lektury innych wpisów na AGDaniak.pl, gdzie doradzamy, jaki sprzęt AGD warto teraz kupić (albo czego unikać).
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…
W Media Markt mają teraz niezłą promkę - łącząc promocje można zgarnąć sprawdzony odkurzacz Dyson…
Polecany przez serwisantów ekspres De'Longhi Dinamica ECAM 350.55B doczekał się sporej obniżki w Oficjalnym sklepie…
Media Expert ma teraz promocję dla miłośników zwierzaków – kupując pralkę z funkcją usuwania sierści…