fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Na targach IFA 2026 Hizero zapowiedziało robota mopującego z rolką, wykorzystującego technologię ze słynnego mopa elektrycznego Hizero F600.
Na targach IFA wpadłem na stoisko Hizero i pogadałem chwilę z polską przedstawicielką firmy. Okazuje się, że w głównej kategorii mopów elektrycznych, na najbliższy rok model F600 pozostaje flagowcem i tu zmian nie będzie.
Będzie za to nowy robot sprzątajacy – i to może być hit! Pojawi się też coś w rodzaju zmiotki w tylu starej Kasi – Hizero Easy M101.
To zmiotka bez napędu czy silnika. Wałek polimerowy będzie obracać się siłą rozpędu urządzenia i przenosić wszelkie zabrudzenia na specjalną tackę za siebie. Sprzęt pokazany na targach nie był jeszcze wersją finalną, ale widać, że ma mieć zdolność do dozowania wody na wałek polimerowy, aby zachowywał wilgotność.
Co ciekawe, pierwsza próba wciągnięcia drobnych kulek przez drugą osobę z obsługi stoiska zakończyła się kompletną klapą i wszystkie kulki zostały po prostu przepchnięte przed wałkiem – sprzęt niczego nie zebrał.
Okazało się, że kluczowa jest technika – gdy do ręki sprzęt zabrała osoba z Polski i wykonała ruch zbierania do przodu nieco wolniej, Hizero Easy M101 zebrało 100% kulek.
Ponoć ma to być dobre uzupełnienie zwykłego Hizero F600 – tam, gdzie nie chcemy brudzić wałka używanego w domu, czyli na tarasie, schodach do niego prowadzących, w altanie czy choćby w garażu.
Cały mop waży ok. 4,5 kg, jest dość długi – ma 120 cm, więc nadaje się także dla osób wysokich, ma mieścić 600 ml wody czystej i tyle samo brudnej – tak jak Philips One Up wciąga płyny i separuje od elementów stałych, a przy tym nie ma żadnych silników, baterii i potrzeby ładowania, cały moduł dolny można myć pod kranem.
Termin wprowadzenia do sprzedaży nie jest jeszcze znany, poprzednio pokazywana na targach IFA 2025 myjka do okien pojawiła się w sklepach w kwietniu 2026, więc raczej trochę sobie poczekamy.
To była tylko kwestia czasu, aż ktoś stwierdzi, że wałek z odkurzaczy Hizero dobrze by było wsadzić w robota sprzątającego i zobaczyć jak będzie sobie radził.
Nowy model R700 wejdzie do sprzedaży najprawdopodobniej w 2027 roku. Ma system mycia podłóg zbliżony do tego, co oferuje Hizero F600, tylko odpowiednio zminiaturyzowany do możliwości robota.
Nie ma tu typowej szczotki głównej do odkurzania, to robot mopujący, co nie znaczy, że przed jego pracą trzeba najpierw odkurzyć podłogę. O ile zabrudzeń nie jest ogrom, to R700 powinien ogarnąć zebranie przeciętnej ilości zabrudzeń sypkich.
Dla przykładu wysypano kawę i jak widać, robot ładnie zebrał ją w całości, jedynie zgubił co nieco na łączeniu dwóch materiałów podłogi – paneli i szkła.
Technologicznie ma to być robot z radarem laserowym do nawigacji w obrotowej, tylnej kopułce, przednich sensorach służących do wykrywania i omijania przeszkód.
Ma 300 ml zbiornik wody czystej, z której nasącza wałek polimerowy, 250 ml zbiornik wody brudnej, do której trafia wszystko, co uda się odciągnąć z wałka (mamy spory element wyżymający materiał polimerowy).
Stacja ma 4,3 l zbiornik wody czystej i 3,8 l brudnej, służy do odbioru brudnej wody z robota, uzupełnia go w czystą i przeprowadza proces czyszczenia wałka. Wymiary stacji są dość kompaktowe: 38 cm na 41 cm na 38,75 cm.
Mieści się pod meblami z niszą 11 cm (robot ma 10,5 cm wysokości i 34,5 cm szerokości), może pracować do 220 minut, nie ma zbiornika kurzu czy filtrów do czyszczenia, zero siły ssącej – czyli typowy układ sprzątania, jak w uwielbianym przez wielu Hizero F600. Z uwagi na brak siły ssącej, czyli silnika ssącego, głośność pracy to tylko 56 dB i głównie słychać napęd rolki myjącej.
Pierwsze testy porównawcze pojawiły się na Reddit już kilka miesięcy temu – fajnie wypadł Hizero Glide R700 w starciu z Ecovacs Deebot X12 OmniCyclone. Nie dość, że umył mocno zabrudzoną podłogę szybciej, to i dokładniej.
Koncepcja nowego robota od Hizero jest bardzo ciekawa i oczywiście znajdą się głosy, że to nie jest sprzęt tak uniwersalny, jak flagowego roboty popularnych producentów, gdyż nie odkurzy dywanów i wykładzin, a w samym mopowaniu ma sporą martwą strefę kilku cm z uwagi na konstrukcję mopa – bez wysuwania do boku.
Jednak dla domów takich jak mój – 100% podłogi twarde bez dywanów (jedyny, który mam rozkładam tylko do testów odkurzaczy), bez progów, ze stosunkowo łatwym dostępem do większości zakamarków, Hizero Glide R700 może pokazać pazur.
Największą zaletą wałka polimerowego – gdy tylko zadbamy o utrzymanie go w należytej czystości między sprzątaniami – jest brak pozostawianych smug, które są częstą przypadłością wielu robotów sprzątających: zarówno tych z rolką, jak i z wałkiem myjącym.
Trzeba też pamiętać, że to dopiero pierwsza generacja robota z rolką polimerową Hizero. Jeśli pierwszy model osiągnie względny sukces sprzedażowy, zapewne w następnej generacji dodadzą bardziej współczesne cechy i technologie, jak niższą wysokość robota (opuszczana kopułka radaru), wysuwaną boczną szczotkę dla lepszego sprzątania narożników, wysuwany moduł mopa do boku dla niwelacji martwej strefy.
Trzeba dać im szansę, bo rynek robotów mocno się ograniczył w ostatnim czasie do dosłownie kilku producentów, ci, który sami nie robią robotą, korzystają z tych samych OEMów z 1-2 fabryk, a takich innowacji i własnego podejścia do tematu czystości podłóg jest coraz mniej.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…
W Media Markt mają teraz niezłą promkę - łącząc promocje można zgarnąć sprawdzony odkurzacz Dyson…
Polecany przez serwisantów ekspres De'Longhi Dinamica ECAM 350.55B doczekał się sporej obniżki w Oficjalnym sklepie…
Media Expert ma teraz promocję dla miłośników zwierzaków – kupując pralkę z funkcją usuwania sierści…