Siemens iAroma
Siemens odpalił prawdziwą bombę – do sprzedaży trafiają nowe ekspresy automatyczne dwóch serii iAroma EQ.500 i EQ.600.
Spis treści
Nowe modele serii Siemens iAroma EQ.500 i EQ.600 to zupełnie nowa stylistyka czy programatory, ale ta sama jednostka zaparzająca, co w starych modelach serii EQ.500, EQ.700 i EQ.900, czyli blok śrubowy.
To, co cieszy mnie najbardziej, to zachowanie dobrego systemu spieniania z wężykiem wpinanym w rozbieralną, regulowaną na wysokość wylewce, a nie zintegrowana z obudową karafka, jak w wyższych modelach serii EQ.700 i wszystkich EQ.900.
Widać też, że Siemens nieco zasugerował się w projekcie nowych serii konkurencją, a dokładniej pisząc ekspresami De’Longhi i Philips/Saeco.
Seria Siemens EQ.500 to ekspresy z prostym programatorem, wyciągniętymi wszystkimi funkcjami na wierzch, bez wyświetlaczy czy ekranów dotykowych, zupełnie jak w Philipsach LatteGo serii 3000 i DeLonghi Magnifica Evo.
Za to seria Siemens EQ.600 została wyposażona w szeroki, ale niezbyt wysoki, dotykowy ekranik z menu i ustawieniami, czyli pomijając kwestię obsługi dotykowej to tak, jak mają Philipsy LatteGo serii 4000 i 5000 oraz DeLonghi Magnifica Evo Next i Magnifica Duo.
Jak widać różnice w cenie między modelami są ogromne, a poza paroma kawami, drobnymi zmianami w wykończeniu czy wyposażeniu (sama rurka do mleka lub z karafką w zestawie), nie widzę poważniejszego zróżnicowania.
Według specyfikacji na stronie Siemensa wszystkie cztery modele serii EQ.500 oferują tak naprawdę 41 napoi – znajdziemy je w aplikacji Home Connect, a ekspresy łączą się z nią po Wi-Fi. Oto lista CoffeeWorld+:
Siemens chwali się funkcją quickCup pozwalającą na parzenie już w 2 sekundy po wybudzeniu ekspresy. Panel sterowania coffeeSelect pozwala wybrać moc napoju i wielkość 3-stopniowej skali. Zapisać można do 5 profili użytkowników z własnymi wielkościami i mocą kaw. Wylewki są regulowane w zakresie 9-14,1 cm na wysokość.
Realnie w tej serii wszystkie ekspresy oferują 40-41 napojów, z czego bazowo ok. 22 jest dostępna z ekranu ekspresu, reszta w aplikacji HomeConnect – lista pokrywa się z tą wklejoną wyżej.
Dostaliśmy też funkcję wyboru aromatu w ramach AromaSelect, jest aromaDouble shot dla wzmocnienia kawy. Moc kawy regulujemy już w 10-stopniowej skali.
Wylewki mieszczą naczynia do 16,3 cm wysokości, choć realnie też od tacki do górnej pozycji mamy 14,1 cm, ale można zdjąć metalową kratkę z tacki i wstawić naczynie do jej środka – cwane! W serii EQ.600 można przygotować napoje w rozmiarze XL do nawet 480 ml w jednym kubku lub do 750 ml w formie caffe crema w dzbanku.
W obu seriach, zarówno kawy mleczne, jak i czarne przygotujemy podwójnie, nie zabrakło dobrze znanej funkcji aromaDouble Shot z dodatkową porcją mocy do naszej kawy.
Automaty wykorzystują młynki ceramiczne z żarnami płaskimi, mają regulację poziomu mielenia pokrętłem w 6-stopniowej skali. Moc ekspresów to 1500 W, korzystają z pomp 15 barowych. Nie zabrakło systemów automatycznego płukania układu kawy i mleka, a także ich czyszczenia chemią oraz odkamieniania.
Zbiorniki wody o pojemności 1,8 l umieszczono z lewego boku, ale dość blisko frontu ekspresu, dla ułatwienia nalewania wody i wyjmowania pojemnika. Zbiornik kawy ziarnistej mieści jej 300 g, jest też opcja wykorzystania kawy mielonej.
Do mycia w zmywarce nadają się: kratka ociekowa, wylot napoju, dysza mleka, rurka mleka, pojemnik na fusy, pojemnik na mleko i ociekacz. Blok zaparzający wyjmujemy od prawego boku i wymaga czyszczenia ręcznego pod bieżącą wodą.
Wymiary nowych modeli to 47,2 cm głębokości, 37,8 cm wysokości. Różnią się tylko szerokością: EQ.500 ma 27,2 cm, a EQ.600 ma 28,4 cm – tu trzeba zaznaczyć, że szerokość wynika z nieco wystającego zbiornika wody poza linię ekspresu – sama konstrukcja jest nieco węższa.
Sam zbiornik zaprojektowano ciekawie – do nalania wody można go od góry wychylić, bez potrzeby pełnego wyjmowania. Wszystkie modele mają dwa dodatkowe sposoby zaparzania poza typowym na gorąco: cold brew i slow brew. Pierwsza to zaparzanie na zimno, druga znacząco wydłuża proces parzenia.
Jedyne, co można było zrobić lepiej w mojej ocenie, to schować w pełni zbiornik wody w ekspresie – takim sposobem szerokość spadłaby do poziomu konkurencji, czyli mniej więcej 24 cm – 28 cm może być problematyczne dla osób mających bardzo mało miejsca na blacie.
Drugi temat nieco kontrowersyjny to śrubowy blok zaparzający – mam nadzieję, że Siemens go dopracował i nowe serie nie będą miały już problemów znanych ze starszych modeli EQ.500, szeroko opisywanych na serwisowych kanałach YouTube, choćby u Libre Serwis.
Na szczęście nowe EQ.500 i EQ.600 konstrukcją bardziej przypominają serie EQ.700 i EQ.900 z blokiem montowanym od prawego boku, a nie od frontu, jak w EQ.300 i starych EQ.500, a to w nich było najwięcej problemów z blokami śrubowymi. Jak będzie teraz dowiemy się, jak pierwsze sztuki trafią do znanych serwisantów opisujących problemy na swoich blokach i vlogach.
Ostatni temat to kwestia cen, gdyż te do niskich nie należą. Nie bardzo rozumiem, dlaczego dwa wyższe modele EQ.500 kosztują więcej od podstawowej wersji EQ.600 i tak oferującej więcej.
Do tego ceny trzech wyższych modeli serii EQ.600 są wyższe od EQ.700 – ekspresu pozycjonowanego półkę wyżej, z dużym ekranem dotykowym i też ogromnym wyborem napoi CoffeWorld+.
Mam nadzieję, że to jedynie jakieś typowe zamieszanie cenowe na premierę, a ceny tych modeli szybko się ustabilizują na bardziej logicznym poziomie.
Trzeba przyznać, że Siemens potrzebował od dawna nowych ekspresów w niższej i średniej półce cenowej.
Zaczęli od zupełnie nowej serii EQ.700 i tak samo wyglądającej serii flagowej EQ.900, ale w niższych seriach sprzedawali główne starocie, jak serię EQ.300, czy jedne z najpopularniejszych ekspresów na rynku EQ.6, a także kwadratowe, niezbyt dobrze wyglądające EQ.500 z niefortunnie umieszczonym wyświetlaczem w poziomie.
Nowe modele mają znacznie przyjemniejszy design, moim zdaniem wyglądają naprawdę dobrze, nie mają czego się wstydzić względem konkurencji, zwłaszcza tej o większej sprzedaży w Polsce (De’Longhi i Philips/Saeco).
Ekspresy mają wszystko, czego dziś szuka konsument – nie tylko szeroki wybór kaw na ciepło, ale też kawy na zimno, wyposażono je w świetny system spieniania z wężykiem, wszystkie obiegi wody i mleka czyszczą się automatycznie, w tatce ociekowej jest miejsce odstawcze na rurę mleka, a jednostka zaparzająca jest wyjmowana, więc można mieć kontrolę nad stanem czystości ekspresu.
Przyznam, że nowe ekspresy Siemens spodobały mi się pod każdym względem, więc jeśli tylko okażą się bardziej dopracowane od starszych, kanciastych EQ.500, bliższe temu, co oferuje seria EQ.700, to mogą być naprawdę dobrym wyborem dla amatorów kawy z automatu.
Warto sprawdzić nasz TOP-10 polecanych ekspresów do kawy – wybraliśmy tam najciekawsze modele na każą kieszeń.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
W sklepach pojawiła się nowa wersja kolorystyczna flagowej, znacznie poprawionej serii Philips LatteGo Pro, czyli…
Mamy nowy hit dnia w Lidlu. Na przecenie wylądowała lekka wiertarko-wkrętarka Parkside PBSA 12 F5…
Od 16 do 23 lipca kupisz stacjonarnie i online kompaktowy model zgrzewarki próżniowej Silvercrest SV…
Nowy Roborock Qrevo Edge 2 może stać się hitem na polskim rynku - w przystępnej…
W RTV Euro AGD mają fajną promocją na sensowną lodówkę Amica FK3706E.2DFZXC (D) w klasie…
Xiaomi wprowadza na polski rynek dwa ciekawe urządzenia pod marką Mijia - pralkę i pralko-suszarkę…