5in1 Hot Air Styler / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Co potrafi „Dyson AirWrap” kupiony za grosze na platformie Temu? Czas to sprawdzić. Na celownik bierzemy model Augusdea WT-638.
Spis treści
Pod koniec września wrzuciliśmy pierwsze wrażenia z użytkowania podróbki multistylera Dyson AirWrap z Temu, mającego jakże prostą nazwę 5in1 Hot Air Styler. To produkt firmy Guangzhou Welltop Intelligent Appliance, sprzedawany pod marką Augusdea – model WT-638.
Nieco mi zeszło z testowaniem tego sprzętu, ale powód jest prosty – z moimi włosami to mogłem co najwyższej sprawdzić, jak sprzęt suszy. Na szczęście z pomocą przyszła mi siostra i jej ponad półmetrowe, gęste włosy, o naturalnej tendencji do falowania się.
Z uwagi na kupony Temu, chiński multistyler kosztował mnie ok. 50 zł zamiast typowych 120 zł od sprzedawcy Meiladi – w ciągu 2 lat sprzedano ponoć 300 tysięcy sztuk tego multistylera i zyskał on bardzo wysoką ocenę – 4,7/5 z 3831 opinii.
Dla porównania Dyson Airwrap i.d na stronie producenta ma średnią tylko 3,7-4,2/5 w zależności od wersji, choć tu trzeba uczciwie zaznaczyć, że spora część opinii negatywnych dotyczy samej, tragicznej obsługi sklepu własnego Dysona, a nie samego produktu.
Pod koniec 2025 roku cena multistylera z Temu bez kuponów spadła do 86-99 zł. Dziś już nie jest dostępny w tym sklepie, ale niżej wklejam kilka innych ofert na ten sam sprzęt:
Moja wersja to model 5w1 w kolorze granatowym, zawierająca samo urządzenie, końcówkę do suszenia włosów, dwie końcówki do loków (prawo i lewostronną), końcówkę do wygładzania/prostowania włosów, szczotkę nadającą objętość i rękawiczki. Inne dostępne kolory to czarny i biały – wszystkie ze złotymi dekorami.
Dostępna też jest wersja 7w1, gdzie dodatkowo pojawia się koncentrator i dyfuzor. Wariantów na Temu, AliExpress i Allegro są dziesiątki, a sporo z nich występuje też pod bardziej znanymi markami, udając sprzęty warte więcej niż są w rzeczywistości.
Urządzenie ma 1000 W mocy, bazowo jest dostarczane z wtyczką europejską, choć warto na to zwrócić uwagę przy zamówieniu – czasem na Temu czy AliExpress trafiają się oferty z wtyczkami US lub UK.
W zestawie dostajemy (poza samym urządzeniem):
W instrukcji obsługi nie znajdziemy języka polskiego, ale z drugiej strony nie ma tu nic do szukania – sterujemy dolnym pierścieniem z czterema pozycjami: off, low, med. i high. Na górze mamy złote zapięcie końcówek do urządzenia i to praktycznie tyle.
Jakość wykonania urządzenia jest – jak na niską cenę – niezła, ale nie myśl, że będzie choć trochę zbliżona do oryginalnego Dysona AirWrap. Plastiki są tu niższej jakości i w lekkim połysku, a moja wersja kolorystyczna nie sprawia odcieniem granatu i złota zbyt dobrego, pierwszego wrażenia – na pewno wersja czarna będzie tu wyglądać najlepiej.
Jeśli nie będziesz tym sprzętem rzucać, nie powinno się nic mu się stać przez lata użytkowania – ma mocny mechanizm mocowania końcówek i banalnie prostą konstrukcję.
Do wyboru mamy trzy temperatury suszenia lub stylizacji – low ma dawać 50 stopni C, med. 80 stopni C, a high 105 stopni C. W przeciwieństwo do droższych modeli Dreame i Dysona nie ma tu żadnych filtrów, więc warto zadbać o dolną kratkę, aby nie zasysała do środka kurzu, włosów i brudu.
Przewód ma 2 metry, jest w miarę elastyczny i faktycznie pozwala na łatwe manewrowanie urządzeniem. Przewód jest zamontowany na mechanizmie obrotowym co też ułatwia użytkowanie.
Sama suszarka ma 21 cm długości, średnicę 4,6 cm. Z nasadką do suszenia włosów ma 27,5 cm wysokości, z nasadką do prostowania/wygładzania 33,5 cm, z okrągłą szczotką 34,5 cm, a z końcówką do loków 37 cm.
Obie końcówki do loków mają 12,5 cm długości, więc są nieco krótsze od swoich odpowiedników Dyson AirWrap i mają średnicę 3,24 cm. Szczotka do nadawania objętości ma 8,5 cm elementy wyczesującego, a szczotka do wygładzania/prostowania drobne, plastikowe ząbki zaokrąglone na górze, o powierzchni 9,5 cm na 4,5 cm.
Niektórzy użytkownicy narzekają w opiniach na nieprzyjemny zapach plastiku z działającego urządzenia – w mojej sztuce też się pojawił, ale zniknął po kilku użyciach – chińskie sklepy zalecają po zakupie wygrzać urządzenie przez ok. 3 minuty i nie używać dłużej niż 8 minut w ciągu.
Co do samego nawiewu to jest on stały i nie ma opcji regulacji, zmieniamy jedynie temperaturę. Nie należy od do mocnych – włosy wysuszymy, ale zajmie to więcej czasu. Według siostry, która przez parę miesięcy testowała ten sprzęt, nawiew tego modelu jest w zupełności wystarczający, gdy używamy końcówek do stylizacji.
Gdyby miała używać jej jako głównej i jedynej suszarki przy gęstych włosach o długości 70 cm, to czas suszenia w stosunku do zwykłej, typowej suszarki o dużej mocy, byłby dwa razy dłuższy. Wychodzi więc na to, że ten sprzęt jest bardziej urządzeniem do stylizacji, multistylerem, niż zwykłą suszarką do włosów.
Sprawdziliśmy każde z zastosowań i końcówkę – powyżej możesz zobaczyć zdjęcie naturalnych włosów z tendencją do falowania, a poniżej trzy główne zastosowania:
Mamy w zestawie dwie 12,5 cm końcówki – jedna kręci w prawo, druga w lewo. Do uzyskania najlepszych efektów producent zaleca po umyciu włosów wysuszenie ich i rozczesanie. Można zastosować odżywki do rozczesywania włosów.
Następnie łapiemy mały kosmyk włosów 10 cm przed końcem włosów, nakładamy końcówkę włosów na lokówkę i powoli przesuwamy urządzenie do głowy, tak aby efekt coanda nakręcał całość na końcówkę. Trzymamy przy głowie urządzenie 8-10 sekund z nawiniętymi włosami, następnie wyłączamy multistyler i powoli wysuwamy go dołem. Proces powtarzamy wielokrotnie na kolejnych kosmykach włosów.
W zależności od potrzeb i pomysłu możemy bawić się końcówkami i ich skrętem – przykładowo włosy z okolic grzywki skręcać w przeciwnym kierunku, niż włosy dłuższe z tej samej strony lub zmieniać kierunek splotu.
Przy grubych i długich na 70 cm włosach, urządzenie nie ma łatwiej roboty, ale jak widać po zdjęciach – loki podróbka Dysona z Temu zrobiła w miarę równe i tu też, jeśli chcemy mieć je na dłużej – warto zastosować jakiś utrwalacz.
Z tym zadaniem poradził sobie znakomicie – świeżo umyte, mokre włosy jednocześnie suszymy, prostujemy i wygładzamy. Szczotka ma igiełki zakończone kulkami, więc nie drapią i dobrze rozczesują włosy, choć przy tak długich włosach (70 cm), często trzeba wspomóc się specjalnymi środkami do rozczesywania.
Efekty widać na zdjęciach. Stan przed i po uwidacznia sporą różnicę – może nie są to idealnie wyprostowane włosy, ale przecież to nie prostownica.
Szczotka ma małe igiełki i sporą średnicę – jest porządnie wykonana. Tu nadawanie objętości gęstym włosom o długości 70 cm nie jest łatwym zadaniem – one same z siebie są napuszone. Dużej różnicy nie widać na takich włosach, dlatego sprawdziliśmy ją na włosach krótszych i rzadkich.
Zaleca się nadawanie objętości na włosach wilgotnych, ale nie mokrych – lekko podsuszony i nie suchych. Dopiero tu widać sporą różnicę i nadanie objętości, a dla utrwalenia efektu można zastosować lakier do włosów.
Głośność pracy to 77,8 dB przy pomiarze z 30 cm, czyli imitującym pracę multistylera przy głowie, a z okolic 1 metra, głośność spada do 73,2 dB. Jest to wartość zbliżona do Dysona Airwrap, choć ten z uwagi na regulację nawiewu, mieści się z głośnością w przedziale 70-84 dB, przy pomiarach z bliska.
Dla porównania sprawdziłem też głośność suszarki z funkcją robienia loków i wygładzania włosów – MOVA Flip 10: 69 dB na biegu pierwszym i 74 dB na drugim. Ogólnie głośność pracy nie jest specjalnie przeszkadzająca, choć podcastu czy czegoś z YT przy stylizowaniu włosów nie posłuchamy.
Próba porównania tej podróbki z Temu do oryginału nie jest łatwa. Po pierwsze Dyson Airwrap jest mocniejszy – ma 1300 W lub 1700 W, a nie 1000 W, jest za to dłuższy i szerszy, końcówki do loków mają też większą średnicę 40 mm, a nie 32,4 mm.
Wagowo to też cięższy sprzęt, ale i lepiej wykonany – waży od 590 do 710 g w zależności od generacji vs 247 g podróbka (bez końcówek).
Sprawy nie ułatwia też to, że Dyson sprzedaje całą masę wersji – najbiedniejszą Dyson Airwrap Origin z końcówką do loków 40 mm, szczotką zapobiegającą plątaniu i końcówką do suszenia. Następnie mamy model Dyson Airwrap i.d. z dodaną obsługą z aplikacji Dyson po Bluetooth i dwoma rodzajami zestawów: Curly+Coily lub Straight+Wavy.
Trzecia opcja to najnowszy model Dyson Airwrap Co-anda2x, także sprzedawany z dwoma różnymi zestawami. Jak widać w ofercie nie ma dokładnego odpowiednika pod względem samych końcówek i w Dysona dostajemy też ładny futerał w zestawie. Łącznie Dyson sprzedaje trzy serie Airwrapa, z czego jedna to Origin, pięć to najnowszy model Co-anda2x i trzy to starszy Airwrap i.d.
Zdecydowanie trzeba przyznać, że Dyson sprawia wrażenie produktu premium już od pierwszego złapania w dłoń. Nie zrozum nie źle – podróbka z Temu nie jest tandetnie wykonana, to zwykły poziom jakości plastików i spasowania, ale Dyson to już jednak premium nie tylko cenowo.
No właśnie – kwestia ceny. Bez większego szukania i kombinowania z kuponami, czy kodami rabatowymi, podróbkę z Temu kupimy za niecałe 100 zł. Najtańszy Dyson Airwrap Origin wymaga wyłożenia min. 1500 zł, lepiej wyposażony Airwrap i.d. to koszt od 1800 do 2100 zł, a flagowy Dyson Airwrap Co-anda2x to już koszt min. 2500 zł.
Wychodzi więc na to, że Dyson od podróbki jest droższy od 15 do 25 razy, a biorąc pod uwagę moją cenę promocyjną z kuponami (50 zł), od 30 do 50 razy droższy.
Moja siostra miała okazję używać parę razy różnych Airwrapów i jej zdaniem oryginalny Dyson nieco lepiej radzi sobie z tworzeniem loków – szybciej i mocniej owija włosy wokół końcówek (efekt coanda), a finalnie loki z Dysona utrzymywały się nieco dłużej. Na jej włosach podróbka daje radę do ok. 2-3 h, a Dyson 3-4 h, oczywiście z zastosowaniem utrwalacza.
Dyson z uwagi na mocniejszy nawiew, nieźle sprawdza się jako zwykła suszarka – to akurat najsłabsza cecha podróbki z Temu. Dyson podaje, że jego modele mają przepływ powietrza 13,5-14 l/s, a niestety producent podróbki nie chwali się tym parametrem – w kilku miejscach można jedynie znaleźć info o prędkość powietrza 18-23 m/s, ale to nie są parametry porównywalne.
Za to w kwestii nadawania objętości, czy wygładzania/prostowania długich i gęstych włosów, siostra nie widzi żadnej różnicy – podobna wydajność i efekty końcowe.
Wychodzi więc na to, że w opinii użytkowniczki testującej podróbkę trzy miesiące i mającej sporadyczne możliwości sprawdzenia i stylizacji fryzur oryginałem, Dyson zdecydowanie będzie lepszy jako suszarka, lepiej tworzy loki i utrzymują się one o jakąś godzinę dłużej, a w nadawaniu objętości, czy wygładzaniu/prostowaniu włosów, nie ma większych różnic.
Czy warto płacić kilkadziesiąt razy więcej za oryginał? To już pytanie, na które każda z Pań powinna odpowiedzieć sobie indywidualnie.
Jeśli kluczową funkcją ma być suszenie włosów bez stylizacji, to podróbka z Temu nie będzie dobrym wyborem. Gdy głównie wygładzasz/prostujesz mokre włosy lub nadajesz im objętość, to raczej nie zauważysz większej różnicy. Loki faktycznie Dyson robi nieco lepiej i są one trwalsze, ale czy te 20% wyższości jest warte ceny Airwrapa?
Z mojego męskiego punktu widzenia, gdybym miał długie włosy i potrzebę ich stylizacji, mając do podjęcia decyzję zakupową: podróbka z Temu czy oryginalny Dyson Airwrap – zacząłbym od zakupu podróbki. 50 zł przy zastosowaniu kuponów Temu to na dzisiejsze czasy drobne pieniądze.
Warto zamówić i samemu sprawdzić, a jeśli faktycznie nie spełni oczekiwań, celować w coś lepszego i wcale nie musi to być Dyson – na polskim rynku mamy coraz więcej ciekawych, markowych alternatyw: Dreame AirStyle Pro, Dreame Dazzle, Shark FlexStyle, Beautyfly Multi Styler, Cecotec CeramicCare AirGlam czy MOVA Master 10 – wszystkie grubo poniżej 1000 zł.
|
ZALETY
|
WADY
|
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
MPM – polska firma AGD - znowu zaskakuje. Właśnie do sklepów trafia lodówka do zabudowy…
Gdy pierwszy raz zobaczyłem drukarkę UV eufyMake E1, zdziwiłem się. Ciężko nie zgodzić się z…
Do sklepów trafia LG RHX7009TLS, czyli suszarka z flagowej linii koreańskiej firmy. Cena przyjemnie zaskakuje.…
Jaki odkurzacz na lata wybrać? Najlepszy odkurzacz to nie tylko taki, który oferuje dużą moc. Trwały…
Na AliExpress, w sklepie Laresar Europe Store kupisz teraz sprawdzony odkurzacz pionowy Laresar X11 sporo…
W ostatnich dniach Internet zalały okazje na ekspresy automatyczne do kawy marki De'Longhi. Oto kilka…
Komentarze
Polak co wygrał u Dysona
https://www.youtube.com/watch?v=V2u3pxY9lZ0