fot. Samsung
Płyty grzewcze na podczerwień mają zrewolucjonizować gotowanie i dać realne oszczędności w zużyciu prądu. Sprawdźmy więc, jak jest w rzeczywistości…
Spis treści
W ostatnich miesiącach mieliśmy wysp artykułów w polskim Internecie, jakoby płyty indukcyjne czy gazowe zostały zdetronizowane przez płyty grzewcze na podczerwień. Temat jest mocno klikalny, ale większość artykułów wygląda na wytwór AI pisany typowo pod pozycjonowanie SEO.
Płyty na podczerwień, według wielu artykułów dostępnych w sieci, mają zrewolucjonizować gotowanie i dać realne oszczędności w zużyciu prądu. Sprawdźmy więc, jak jest w rzeczywistości.
Zacznijmy od tego, że płyty grzewcze na podczerwień to żadna nowość. Podczerwień to nic innego, jak radiacja, więc do tej grupy zaliczyć można wszelkie płyty halogenowe czy z grzałkami wolframowymi, które emitują promieniowanie podczerwone ogrzewające szklany, najczęściej ceramiczny blat, a następnie naczynie, w którym gotujemy.
Prawda jest taka, że płyty na podczerwień są w sprzedaży od dekad i realnie znamy je pod nazwą płyt ceramicznych lub halogenowych. Kwestia ewentualnej oszczędności prądu jest bzdurą, gdyż sprawność energetyczna płyt tego typu nie przekracza 75%, a płyt indukcyjnych to ponad 90%.
Na dodatek w płycie indukcyjnej i gazowej zmniejszając moc, od razu widzimy efekt, a w pozostałych technologiach to szkło pomiędzy naczyniem i promiennikiem/grzałką musi się „ostudzić”.
„Technologie przyszłości” – tak twierdzi Onet, Dziennik.pl i portal lokalny tułódź.pl. Prosto można zweryfikować te rewelacje sprawdzając oferty producentów AGD.
Firmy takie, jak Bosch, Amica, Electrolux, Samsung, Beko, Whirlpool, czy marki chińskie (Hisense, Haier, Midea) inwestują w rozwój płyt indukcyjnych – wśród płyt grzewczych o zasilaniu elektrycznym, indukcje stanowią u każdego z tych producentów 80-90% oferty.
Praktycznie nikt już nie inwestuje w rozwój płyt ceramicznych hi-light. To, gdzie podczerwień jeszcze jest rozwijana, to w rozwiązaniach turystycznych, czyli w 1-2 palnikowych płytach mobilnych, czy w płytach dedykowanych do kamperów.
Skąd taki wysyp artykułów? Temat dobrze się klika, a fraza „płyta na podczerwień” brzmi dużo lepiej niż płyta ceramiczna czy halogenowa – te określenia kojarzą się raczej negatywnie, z powolnie działającymi produktami, nagrzewającymi szkło, trudniejszymi w czyszczeniu, gotującymi znacznie dłużej niż indukcje, a przez to zużywającymi więcej prądu.
Pod jednym z artykułów natrafiłem na zabawny komentarz, że pewnie w magazynach zalegają płyty ceramiczne, to poszło zlecenie na teksty o tej starej technologii – oczywiście to gruba przesada, ale widać, że nawet czytelników denerwują takie teksty.
Na targach CES 2026 pokazano ciekawe rozwiązanie Lumo Grill, czyli grille elektryczne, które zamiast typowych grzałek rurkowych mają emitery podczerwieni o wysokiej gęstości, ukryte pod szkłem kwarcowym, co ma jeszcze lepiej imitować smak, jak z grilla ogrodowego.
Drugie ciekawe rozwiązanie wykorzystujące podczerwień to piekarniki wolnostojące Brava Smart, które wykorzystują wysokowydajne lampy halogenowe do emitowania podczerwieni. W skrócie to smażenie światłem z precyzyjnym sterowaniem, gdzie w najlepszych modelach można jednocześnie piec dwie różne potrawy i potraktować je z różną intensywnością.
Jak pokazują ostatnie imprezy targowe – zarówno EuroCucina w Mediolanie, CES w Las Vegas czy IFA w Berlinie – w segment rozwiązań premium mocno wchodzą płyty grzewcze ukryte pod blatem, zazwyczaj pojawiające się pod hasłem „invisible induction”.
Wykorzystać można wiele rodzajów stosunkowo cienkich blatów z kamienia naturalnego, konglomeratów kwarcowych lub ceramiki, a technologiczne mamy tu po prostu indukcję.
Do najpopularniejszych producentów płyt ukrytych pod blatem należą Invisacook, Novy Undercover, TPB Tech – zazwyczaj wykorzystują blaty o grubości 12-20 mm, stosują mocne cewki, które poradzą sobie z taką warstwą materiału.
Wchodząc do kuchni z tym rozwiązaniem można mieć wrażenie, że ktoś zapomniał o zakupie płyty do gotowania, bo to nowe rozwiązanie można poznać jedynie po ukrytym panelu sterowania, choć i tu producenci prześcigają się w ukrywaniu sterownika.
Rozwiązania najpopularniejszej marki Invisaccook kosztują spore pieniądze – 4-polowy model to 19 000 zł bez blatu, dlatego płyty podblatowe znajdziesz tylko w najlepszych studiach mebli kuchennych lub salonach z AGD klasy premium.
Za sprawą chińskich producentów, można za stosunkowo małą kasę zakupić płyty podblatowe ze sterownikami i samodzielnie zintegrować je z zalecanym rodzajem blatu.
Takie rozwiązanie sprzedaje choćby hiszpański Cecotec na polskim Amazonie – płyta Cecotec Bolero Squad Invisible FullFlex kosztuje 1529,27 zł, a na AliExpress czasem wyrwać można podobne modele jeszcze taniej.
I to jest potencjalnie przyszłościowy kierunek rozwoju płyt do gotowania w naszych kuchniach, a nie podczerwień.
Jesteśmy Partnerem Amazon i otrzymujemy wynagrodzenie z tytułu określonych zakupów dokonywanych za pośrednictwem linków.
MPM – polska firma AGD - znowu zaskakuje. Właśnie do sklepów trafia lodówka do zabudowy…
Gdy pierwszy raz zobaczyłem drukarkę UV eufyMake E1, zdziwiłem się. Ciężko nie zgodzić się z…
Do sklepów trafia LG RHX7009TLS, czyli suszarka z flagowej linii koreańskiej firmy. Cena przyjemnie zaskakuje.…
Jaki odkurzacz na lata wybrać? Najlepszy odkurzacz to nie tylko taki, który oferuje dużą moc. Trwały…
Na AliExpress, w sklepie Laresar Europe Store kupisz teraz sprawdzony odkurzacz pionowy Laresar X11 sporo…
W ostatnich dniach Internet zalały okazje na ekspresy automatyczne do kawy marki De'Longhi. Oto kilka…
Komentarze
płyta pod blatem wydaje mi się wizualnie super, tylko jako użytkownik blatów kamiennych strach się bać, jak coś wykipi / wyleje, zwłaszcza tłustego, zakładam też, że coś można przypalić pod naczyniem, tak jak to się dzieje przy tradycyjnych płytach. Wywabianie zabrudzeń z kamienia to nie takie hop siup, jeśli w ogóle to możliwe...
Właśnie z tego powodu producenci dają podkładki, na targach, w dotyku wydawało mi się to czymś w rodzaju silikonu, zabezpiecza blat przed porysowaniem dnem garnka, przypaleniem, a były też takie z małym rantem, więc mogące pomieścić jakieś ilości tego co wykypi. Tylko w ofertach pokazują jak garnki stoją bezpośrednio na blacie, choć może i są blaty, które mają 100% odporność?
Kilka lat temu Ikea dawała płytę ceramiczną za darmo przy zakupie kuchni żeby pozbyć się niesprzedawalnych zapasów :) artykuł Onetu jest bardzo zabawny jeżeli ma się minimalną wiedzę o AGD :)
Zgadzam się z Panem na 110% Dzisiaj czytałem na Onecie, i jako człowiek techniczny, nie widzę żadnej wyższości tych płyt nad indukcja, nawet sprawdziłem czy to jest text sponsorowany, nie ma tam takiej wzmianki.
Typowy tekst pod seo, których wypłynęło w ostatnim miesiącu pełno, naliczyłem po krótkich szukaniu 14 portali, wszystkie wyglądają jak pisane przez darmowe AI :D