Lavazza Tabli
Ekspres do kawy Lavazza Tabli nie korzysta z kapsułek – robi to inaczej, wykorzystując autorskie tabletki ze sprasowaną kawą, bez żadnych dodatkowych opakowań papierowych czy kapsułek z aluminium.
Mniej więcej rok temu na włoski rynek (a potem na kolejne zachodnie) trafiła bardzo ciekawa maszyna do przygotowywania kaw czarnych – Lavazza Tabli. Sprzęt prosty jak automaty kapsułkowe, lecz zasadniczo od nich różny.
Lavazza Tabli nie korzysta z kapsułek, a przecież ten producent kawy ma w swojej ofercie bardzo szerokie menu kapsułek do systemu Nespresso.
Tabli robi to inaczej. Wykorzystuje autorskie tabletki ze sprasowaną kawą, bez żadnych dodatkowych opakowań papierowych czy kapsułek z aluminium.
Tabletki kawowe to 100% kawy, tylko sprasowane, bez żadnych dodatków czy spoiwa.
Ekspresy mają od góry przesuwany moduł odsłaniający miejsce na tabletkę, zamykamy ją, wybieramy jedną z trzech opcji: espresso, espresso lungo, podwójne espresso i automat zaczyna pracę. Lavazza taki system parzenia nazywa Cream Plus i faktycznie w testach na YT widać, że robi ładną, gęstą cremę.
Producent chwali się głównie kwestiami ekologii i brakiem odpadu z każdej kapsułki (jest jedynie zbiorcze opakowania po 12 tabletek, z opcją zamknięcia i przechowywania w lodówce).
Cały system został przez Lavazzę opatentowany, po przejęciu startupu Caffemotive w 2020, który to wymyślił całą koncepcję i wygenerował ostatecznie 15 patentów.
Ekspres Lavazza Tabli występuje w trzech kolorach: Cherry Red, Graphite Black i Walnut Brown, ale tak naprawdę zmienia się tylko kolor górnego panelu i części boków: front to zawsze czarny plastik.
Trzeba przyznać, że maszyna jest prosta w obsłudze – ma tylko sensor włącznika i trzy od wyboru rodzaju kawy. Jest też dość sporych rozmiarów, jak na sprzęt bez młynka czy spieniacza – ma 39 cm głębokości, 32,7 cm wysokości i 16,5 cm szerokości, z wagą 4,5 kg.
Design nie jest specjalnie ładny, przypomina wręcz stare ekspresy kapsułkowe systemu DolceGusto. Tylny zbiornik wody mieści 1200 ml wody, ekspres ma 1450 W mocy, przewód zasilający ma 80 cm długości, pojemnik na fusy mieści 8 porcji i jest zintegrowany z tacką ociekową.
Możliwe wielkości kaw do przygotowania to 30 lub 45 ml, więc to sprzęt dla miłośników espresso, a nie dużych kaw. Producent deklaruje czas nagrzewu od włączenia 35 sekund, ma automatyczny program odkamieniania.
Automatem można też sterować z aplikacji Tabli, personalizować kawy i zamawiać tabletki, nie zabrakło kompatybilności z systemami smart home jak Google Home, czy Amazon Alexa.
Tabletki sprzedawane są w opakowaniach po 12 sztuk i na rynku włoskim dostępne są cztery rodzaje: Tabli Qualita Oro Tab 8/13, Tabli Espresso Intenso 11/13, Tabli Decaf 7/13, Tabli Espresso Classico Tab 9/13.
Niektóre zdjęcia sugerują, że na wybranych rynkach można spotkać też inne warianty tabletek. Cena jednego opakowania to 7,99 euro (0,67 euro sztuka), czyli ok. 35 zł za opakowanie lub 2,92 zł za tabletkę.
Przy zakupach zestawów kapsułek można liczyć na dodatki, choćby przy 96 sztukach za 74,99 euro dają dedykowany pojemnik, a za zestaw też 96 sztuk ze spieniaczem Lavazza Milkeasy Plus chcą 99,99 euro.
Cena sugerowana ekspresów Lavazza Tabli we Włoszech to 249,90 euro, czyli niecałe 1100 zł. Lavazza sprzedaje też zestawy promocyjne, gdzie w cenie ekspresu dostaje się 8 opakowań po 12 sztuk kawy (96 łącznie).
Jeszcze lepsze ceny wychodzą w modelach subskrypcji. Przykładowo w Wielkiej Brytanii, ekspres jest rabatowany z 199 funtów do 49,75 funtów i do wyboru mamy zamówienia co 2 miesiące 96 tabletek po 39,12 funtów, 144 tabletki po 56,52 funty lub 240 tabsów po 88,40 funtów – rabaty to 75% na ekspres i od 17 do 25% na kapsułki.
Na zachodzie eksspres sprzedawany jest od roku, a mimo iż Lavazza produkuje lub zleca produkcję tego sprzętu u nas, w Polsce, nie wprowadzili go jeszcze na nasz rynek.
Sprzęt wydaje się bardzo ciekawy, mimo tylko 4 rodzajów tabletek do wyboru i wysokich cen bazowych ekspresu, jak i samych tabletek, ale jak widać, w modelach abonamentowych mogą wychodzić znacznie korzystniej – choćby cena kapsułki spada z 2,92 zł do 1,86 zł, a ekspresu z 1100 zł do 257 zł, a to już podobny poziom do systemów kapsułkowych Nespresso, czy DolceGusto.
Osobiście chciałbym zobaczyć ten sprzęt na sklepowych półkach w polskich marketach i móc sprawdzić, jak działa w rzeczywistości – zwłaszcza że jedna tabletka zawiera nieco więcej kawy niż kapsułki najpopularniejszego systemu Nespresso Original.
Wysłałem zapytanie do działu prasowego Lavazzy, czy planują wprowadzenie Tabli na polski rynek – jak tylko dadzą odpowiedź, zaktualizuję artykuł!
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Philips wraca z odkurzaczami bezprzewodowymi! Nowe PowerUp IQ70 i IQ 80 mogą namieszać… (więcej…)
Pięknie wygląda, jest przy tym odporniejsza na uszkodzenia i mniej widać kurz. No i jest…
W dzisiejszych ofertach Lidl wrzucił fajny sprzęt dla osób, które potrzebują dokładności. Na promocji wylądował…
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…