Dyson CameraJet
Ta szczoteczka miała zrewolucjonizować rynek, ale coraz więcej wskazuje na to, że pierwsza edycja Dyson CameraJet znika z rynku szybciej niż by się wydawało.
1 września Dyson pokazał szczoteczkę do zębów CameraJet – od razu została uznana za jeden z najbardziej innowacyjnych produktów w swojej klasie.
Jak już sama nazwa wskazuje, szczoteczka ma wbudowaną kamerę makro, która dzięki algorytmowi AI wykrywa płytkę nazębną i szczeliny międzyzębowe, uruchamiając w nich natrysk silnego strumienia wody z irygatora.
Dodatkowo z poziomu apki dowiadujemy się, gdzie nie dojechaliśmy i gdzie należy poprawić mycie. Dyson chwalił się, że sprzęt opracowywano 6 lat i zgłoszono aż 38 patentów.
6 lat to najwyraźniej za mało, aby wypuścić urządzenie sprawnie działające i niemające problemów wieku dziecięcego.
Już kilka dni po premierze wielu użytkowników zgłaszało liczne awarie, problemy z ładowaniem, przegrzewanie się czy nieszczelności skutkujące płynem z irygatora w okolicach komory baterii.
The Verge opisał niejeden taki przypadek, choćby awarii już po 30 sekundach. Za to Consumer Reports podaje, że ich sztuka testowa padła w ciągu 24 godzin.
21 września Dyson wydał oficjalny komunikat, że problem dotyczy paru partii z wczesnego etapu produkcji – wybrane komponenty miały nie trzymać jakości.
Docierają do nas słuchy, że całe partie są właśnie wycofywane z wielu rynków, a posiadacze wadliwych sztuk mają dostać pełny zwrot kasy lub wymianę na sprawne sztuki.
Oficjalne stanowisko firmy:
„Spotkaliśmy się z bardzo pozytywną reakcją na nową szczoteczkę Dyson i obserwujemy duże zainteresowanie produktem na całym świecie. W związku ze skalowaniem produkcji i wzrostem globalnego popytu w niektórych regionach mogą występować przejściowe ograniczenia dostępności produktu. Niezależnie od tego, problem, o którym informowaliśmy, dotyczy komponentu wykorzystanego w ograniczonej liczbie urządzeń pochodzących z określonych partii produkcyjnych. Nie jest to wada konstrukcyjna. Aktywnie wspieramy klientów, których mogą dotyczyć opisane okoliczności.”
Co ciekawe, przy okazji wspomina się o pozytywnym, globalnym odbiorze szczoteczki i niewystarczającej skali produkcji, aby pokryć zapotrzebowanie.
Sprawdziłem, jak to wygląda i aktualnie na 28 września możliwość zakupu Dyson CameraJet została wyłączona w oficjalnych sklepach marki w takich krajach jak Francja, USA, Wielka Brytania, Singapur, Holandia, Austria, Szwajcaria, Hiszpania, Włochy.
W Polsce też jest już niedostępna w oficjalnym sklepie Dysona. Duże sieci jak Media Expert, RTV Euro AGD czy Media Markt wyłączyły możliwość zakupu i nie potrafią podać daty ponownej dostępności. Po ilości polskich opinii można wątpić w świetną sprzedaż, chyba, że do sklepów dostarczono mini partie CameraJet – wtedy faktycznie mogły wyprzedać się w parę chwil.
Coś ostatnio Dyson nie ma dobrej passy – pamiętamy problemy z elektroszczotkami z Dyson V16 Piston (głośna praca i awarie), liczne problemy z robotem sprzątającym Dyson Spot + Scrub AI, który zbiera mnóstwo słabych ocen (średnia na stronie Dysona 3,5/5), a teraz dochodzi do tego problem ze szczelnością obudowy szczoteczek do zębów, mimo iż producent zachwala wodoodporność na poziomie IPX7…
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Philips wraca z odkurzaczami bezprzewodowymi! Nowe PowerUp IQ70 i IQ 80 mogą namieszać… (więcej…)
Pięknie wygląda, jest przy tym odporniejsza na uszkodzenia i mniej widać kurz. No i jest…
W dzisiejszych ofertach Lidl wrzucił fajny sprzęt dla osób, które potrzebują dokładności. Na promocji wylądował…
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…
Komentarze
Dlaczego mnie to nie dziwi