Dreame Ecceluxe Slim
Marka Dreame wchodzi w kolejną kategorię sprzętową. Do sklepów trafiają dwie wersje kolorystyczne ekspresów automatycznych, wyposażonych w automatyczny system spieniania, stalowe młynki i konstrukcję typu slim.
Dreame Ecceluxe Slim to ekspresy dostępne w dwóch kolorach: beżowo-złotym i szaro-czarnym. Cena sugerowana to 2199 zł, ale na start przeceniono je do poziomu 1799 zł.
Ekspresy pracują z pompami o 19 barach ciśnienia znamionowego, oferują 5 napojów do wyboru: espresso, lungo, cappuccino, latte macchiato, flat white.
Mieszczą 1,5 l wody w tylnym zbiorniku i 150 g kawy w górnym pojemniku. Czas nagrzewu to 36 sekund, temperatura ekstrakcji to deklarowane 92°C.
Młynki to konstrukcje stalowe, żarnowe, stożkowe, z 9 poziomami mielenia do zmiany pokrętłem (tylko gdy młynek jest pusty lub pracuje). Głośność pracy ma nie przekraczać 65 dB, a moc sprzętu to 1690 W.
Wylewka mieści naczynia do 15 cm wysokości (bez tacki, a z nią do 11,5 cm), a wymiary są bardzo kompaktowe – tylko 18 cm szerokości, 31,5 cm wysokości i 40,25 cm głębokości z tacką ociekową z przodu.
Blok zaparzający to mini rozwiązanie wyjmowane od boku do czyszczenia – podobnie jak w DeLonghi wyjmujemy tylko dolną część bloku, a górna z głównym oringiem zostaje w ekspresie i o ten element też trzeba dbać.
Nie zabrakło programów automatycznego odkamieniania, czyszczenia układu kawy i płukania. W zestawie dostajemy pojemnik 240 ml na mleko, wężyk wpinany w ów pojemnik i wylewkę, a także podstawkę pojemnika na mleko.
To tyle, jeśli chodzi o suche dane.
To chińska konstrukcja sprzedawana w Polsce i na świecie pod dziesiątkami marek. Choćby pod koniec 2025 roku testowałem siostrzaną wersję MOVA Virtuoso 10 Pro w nieco odmiennym designie.
Realnie ekspresy automatyczne o szerokości 18 cm i z tym samym blokiem zaparzającym oraz systemem spieniania oferują takie marki jak Smeg, Amica, Beko, Tchibo i wiele innych. Według informacji z Reddita, za produkcję tej platformy odpowiada chińska firma Tunbow, a na dowód tej teorii mamy tego typu ekspresy pokazane na ich stronie własnej.
Oczywiście Dreame pięknie opakowało ten sprzęt w marketingowe hasła – mamy tu technologię Golden Extraction zapewniającą wyjątkowe doznania kawowe, czy parametry zgodne ze standardami Specialty Coffee Association, choć realnie żadnego certyfikatu nie przedstawiono.
Tak naprawdę dostajemy bardzo prosty i podstawowy sprzęt, a sama różnica w cenie między modelami MOVA i Dreame to na 15 maja 550 zł – odpowiednik MOVA Virtuoso 10 Pro kupisz za 1249 zł bez szukania promocji, a Dreame na starcie kosztuje 1799 zł.
To już półka cenowa marek dobrze znanych i cenionych z ekspresów automatycznych – w tych pieniądzach mamy ekspresy DeLonghi Magnifica Evo, Philips LatteGo serii 3000, Krupsa Evidence Hot&Cold, a w promocjach nawet Siemensa EQ.6 plus serii s100.
Warto sprawdzić nasz TOP-10 polecanych ekspresów do kawy – wybraliśmy tam najciekawsze modele na każą kieszeń.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
MPM – polska firma AGD - znowu zaskakuje. Właśnie do sklepów trafia lodówka do zabudowy…
Gdy pierwszy raz zobaczyłem drukarkę UV eufyMake E1, zdziwiłem się. Ciężko nie zgodzić się z…
Do sklepów trafia LG RHX7009TLS, czyli suszarka z flagowej linii koreańskiej firmy. Cena przyjemnie zaskakuje.…
Jaki odkurzacz na lata wybrać? Najlepszy odkurzacz to nie tylko taki, który oferuje dużą moc. Trwały…
Na AliExpress, w sklepie Laresar Europe Store kupisz teraz sprawdzony odkurzacz pionowy Laresar X11 sporo…
W ostatnich dniach Internet zalały okazje na ekspresy automatyczne do kawy marki De'Longhi. Oto kilka…
Komentarze
Mój ekspres Beko z tym zaparzaczem czeka na odbiór elektrosmieci. Na stronie jednej z sieci AGD jest telewizor tej marki z parametrami których nigdzie nie można powiedzieć:PIP,dwa tunery. Artykuł zaskakująco rzetelny, szacunek.
No tak, jeszcze nie piłem kawy z chińskim plastikiem...
Bardzo ładny jest ekspres, ryflowany front robi świetnie wrażenie :) natomiast z doświadczenia nie polecam tego ekspresu, moja mama miała kiedyś ten model ze znaczkiem Smeg - był piękny ale zepsuł się po roku, nie było części do naprawy więc sklep oddał pieniądze