Dreame X60 Ultra
Właśnie do sprzedaży trafia nowy, flagowy robot sprzątająco-mopujący Dreame X60 Ultra, który bije kolejne rekordy praktycznie w każdym aspekcie. Jest najniższy, najmocniejszy, wygląda futurystycznie, a jego stację można nazwać designerską.
Spis treści
Na polski rynek wkracza Dreame X60 Ultra Complete w cenie sugerowanej 5999 zł, lecz już na starcie możesz liczyć na obniżkę do 5599 zł i prezent – suszarkę do włosów Dreame Glory w kolorze białym za 1 zł (wartość 299 zł).
Oferta premierowa ważna jest do 11 marca lub wyczerpania stanów magazynowych. Dreame X60 Ultra Complete na razie dostępny jest w wersji białej, z lekko złotymi dekorami na robocie i designerską fakturą frontu stacji – wygląda to naprawdę dobrze.
Wersja Complete to jak zawsze bogatszy niż standardowo zestaw akcesoriów, czyli dostajesz zapas części mniej więcej na rok użytkowania, a jedyne co skończy się szybciej to oczywiście detergenty do podłóg (w zależności od ich zużycia).
Przy okazji najnowszej premiery Dreame warto dodać, że dzisiaj możesz już w ramach ich marki zbudować kompletny ekosystem urządzeń domowych.
To nie jest już tylko firma sprzedająca odkurzacze i roboty. Mają w ofercie praktycznie wszystko, co potrzeba do kuchni (lodówki, piekarnik, płyty, okap, zmywarki), łazienki (pralkę, suszarki, multistylery), salonu (telewizor, oczyszczacz i nawilżacz powietrza), a nawet do ogrodu: roboty koszące, a już niedługo cały system elektronarzędzi akumulatorowych!
Decydując się dzisiaj wybór jednego czy dwóch urządzeń od Dreame, z czasem możesz dokładać do zestawu kolejne, jeszcze bardziej innowacyjne produkty – i wszystkimi zarządzać z poziomu jednej aplikacji.
Nowy robot to z jednej strony ewolucja poprzednika, czyli Dreame X50 Ultra, a z drugiej totalna rewolucja, gdyż Dreame odchudziło sprzęt z 8,9 cm do 7,95 cm przy opuszczonej kopułce radaru laserowego.
To praktycznie rekord wśród robotów wyposażonych w komplet sensorów i dokładnie 3 mm mniej od dotychczas najniższego Roborocka Saros 10R.
Co nam to daje? Wiele mebli ma niszę między spodem a podłogą na właśnie 8 cm, a to oznacza, że większość robotów nie jest w stanie w takiej przestrzeni sprzątać. Dla nowego X60 to nie będzie problemem.
Siła ssania wzrosła do aż 35 000 Pa dzięki kolejnej generacji technologii Vormax, a w połączeniu z dobrze znanym systemem podwójnych szczotek HyperStream DuoBrush 2.0, poradzi sobie z każdym zadaniem. Szczotki obracają się w przeciwnych kierunkach i są zawieszone tylko po jednej stronie, więc każdy włos ześlizguje się z ich powierzchni i trafia do zbiornika na kurz.
Już nieraz wspominałem, że ten zespół podwójnych szczotek jest najlepszy ze znanych mi do oczyszczania dywanów – przednia rolka rozluźnia włókna, a druga wyczesuje je z zabrudzeń.
Ulepszeniem jest dodanie przedniej, opuszczanej zaślepki uszczelniającej zespół szczotek przy pracy na dywanach – większe podciśnienie, lepsze efekty odkurzania!
Dla mnie ważne jest też to, że gdy to konieczne, robot potrafi unieść zespół szczotek głównych na 5 mm od podłogi, a szczotkę boczną na 10 mm, więc przykładowo w procesie mycia podłóg nie będzie brudził mokrej nawierzchni.
Kolejne usprawnienia dotyczą systemu nawigacji – to wysuwana kopułka z czujnikiem 3D ToF o zakresie pracy 360 stopni, jak i przedni zespół dwóch kamer OmniSight, wspartych algorytmem sztucznej inteligencji.
Robot ma dzięki temu „widzieć” ponad 280 typów obiektów, oznaczać je na mapie i sprawnie omijać, niezależnie od warunków oświetleniowych. Do tych najtrudniejszym ma dodatkowo mocną diodę doświetlającą, więc minimalizuje ryzyko zaplątania się w kable czy kolizji i utknięcia. Ponoć wykrywa przedmioty o wielkości od 1 cm.
Nowością jest przednie podświetlenie zanieczyszczeń – robot zupełnie, jak odkurzacze pionowe Dreame, może podświetlać niewidoczny gołym okiem kurz, aby go identyfikować i sprawnie usuwać – do tego mamy tryb mocy automatycznej, gdzie robot na podstawie danych z czujnika ilości zabrudzeń sam wie, z jaką intensywnością powinien pracować.
Ulepszono też system ProLeap – poprzednia wersja pozwalała na pokonywanie progów podwójnych 6 lub 8 cm. Nowy Dreame X60 Ultra poradzi sobie z progami aż do 8,8 cm wysokości, czyli zbliżamy się wręcz do wysokości, którą można określić małe stopnie, a nie tylko progi. Realnie wygląda to tak – pojedynczy stopień może mieć do 4,5 cm wysokości, a zestaw podwójnych 4,5 cm + 4,3 cm.
Dodatkowo mamy też system AgiLift, czyli unoszenie na wszystkich trzech kołach i dostosowanie wysokości do sprzątanych powierzchni, jak choćby dywany typu shaggy o dłuższym włosiu, bez ryzyka utknięcia.
Robot wykorzystuje termiczne pady mopujące, które po namoczeniu w stacji gorącą wodą potrafią utrzymać temperaturę powyżej 40°C przez minimum 4 minuty, więc pierwsze metry mycia pomieszczeń lub mycia strefowego mogą mieć jeszcze lepsze efekty.
Pady obracają się 230 razy na minutę i mają docisk do podłoża aż 15 N, czyli ok. 1,5 kg. Unoszą się nad podłogę na ponad 1 cm i mogą być automatycznie pozostawianie na czas samego odkurzania w stacji – po zakończeniu, są automatycznie zakładane magnetycznie.
Ulepszono też elastyczność padów – mają zakres wyginania się na rantach w zakresie +/- 5 stopni, więc dostosowują się do nierówności powierzchni sprzątanych.
Oczywiście standardowo w Dreame mamy wysuwanie prawego mopa do boku i wciskanie go w szczeliny podmeblowe, specjalne funkcje polepszające efekty sprzątania przy meblach i wokół nóg stołów, a nawet detekcję plam i ocenę stanu wody podczas przepłukiwania szmatek – gdy stacja oceni ją na mocno brudną, wyśle robota na ponowne przemycie ostatniego obszaru, aby zapewnić idealnie czystą podłogę.
Ostatnia kwestia do omówienia to stacja dokująca. W skrócie – ma wszystko. Za czyszczenie mopów odpowiada płyta do szorowania AceClean DryBoard, która została tak zaprojektowana, aby cały brud był spychany w obszar filtra wstępnego, ułatwiając nam okresowe czyszczenie ręczne. Nie zabrakło też trybu samoczyszczenia.
Stacja potrafi dozować wodę z detergentem do robota, opróżniać go z kurzu, myć szmatki gorącą wodą 100°C z automatycznie dozowanym detergentem, suszyć je gorącym powietrzem.
Duża pojemność worka 3,2 l ma dać nawet 100 dni autonomii robota, a nowością jest dodanie szybkiego ładowania – do pełna nawet w 80 minut, więc posiadacze dużych domów o setkach metrów kwadratowych powierzchni będą zachwyceni wydajnością.
Dozownik detergentów korzysta z dwóch komór, więc może dozować jeden z trzech środków w każdej z nich: uniwersalny AWH7 (1 l w zestawie), neutralizujący zapachy zwierząt AWH15 (2×200 ml w zestawie) lub środek do pielęgnacji podłóg drewnianych AWH16 (do dokupienia) – Ty decydujesz.
Dla osób, które przygotowały w swoim domu miejsce do podłączenia stacji pod dopływ i odpływ wody dobrą informację jest fakt, że do Dreame X60 Ultra będzie można dokupić opcjonalny zestaw podłączeniowy.
Na koniec zebrałem wszystkie parametry Dreame X60 Ultra w jedną listę:
Gdy porównany specyfikację X60 do X50, widać, że robot został ulepszony w połowie pozycji. To, co nie jest widoczne od razu, to sporo mniejsze wymiary stacji dokującej – zwłaszcza jej wysokość (dla mnie to spory plus).
Podoba mi się podwyższenie temperatury przemywania szmatek do 100 stopni C i kolejne ulepszenia związane z rozpoznawaniem, omijaniem przeszkód, a także rozpoznawaniem zabrudzeń i plam dla jeszcze lepszej efektywności pracy.
Dreame X60 Ultra Complete ma szansę stać się najlepszym robotem pierwszej połowy 2026 roku, . Konkurentów nie będzie miał wielu – to pokazuje, jak Dreame odjechało w wyścigu i jak zaawansowane AGD oferuje.
Artykuł sponsorowany
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Philips wraca z odkurzaczami bezprzewodowymi! Nowe PowerUp IQ70 i IQ 80 mogą namieszać… (więcej…)
Pięknie wygląda, jest przy tym odporniejsza na uszkodzenia i mniej widać kurz. No i jest…
W dzisiejszych ofertach Lidl wrzucił fajny sprzęt dla osób, które potrzebują dokładności. Na promocji wylądował…
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…
Komentarze
Panie Krzysztofie, zakupiłem X50 po Pana recenzji, jestem bardzo zadowolony i zastanawiam się nad prezentem dla rodziców, czy warto dołożyć już teraz i wziąć X60, aby mieli jeszcze lepszy model z usprawnionymi rozwiązania względem X50 na lata.
Niestety nie mogę czekać kolejne miesiące na obniżki cenowe, bo urodziny tuż tuż :)
Chyba X60 powinien być tylko jeszcze lepszy od x50, więc brzmi jak dobry wybór, jak są finanse to lepiej wziąć ten nowszy dopracowany model prawda?
Jeszcze nie testowałem X60 - jest w planach, więc tak w ciemno ciężko polecać, ale z 2 strony to ewolucja X50 z miniaturyzacją wysokości robota, dużych rewolucji w nim nie ma, więc jest szansa, że będzie podobnie dobry, jak nie lepszy od X50.
Panie Krzysztofie, czy i kiedy może spowodować to obniżenie ceny za X40 i X50?
Cykl życia robotów firmy Dreame jest dość standardowy od lat - premiery głównych flagowców na początku roku w cenie 5-6 tys. i na przestrzeni roku, spadek ceny do okolic 3300-3900 zł na Black Friday i święta grudniowe. Współmiernie spadają też ceny poprzednich serii, dlatego też Dreame X40 Ultra spada już do okolic 2000 zł, a Dreame X50 Ultra poniżej 2900 zł.
Najsłabsza premiera robotów Dreame w historii. Nie żeby od razu zła, ale w poprzednikach zmieniało się znacznie więcej. Kiedy w końcu stałe mopowanie gorącą wodą? Nie potrzeba do tego godzin żywotności baterii, wystarczy w zupełności pół godzinki.
To nie tylko kwestia wielkości i żywotności baterii, ale też trzeba mieć w robocie miejsce na system podgrzewający, a mamy raczej tendencję zmniejszania wysokości robotów, miniaturyzację. Pewnie dałoby się to zrobić sensownie, wsadzając baterię 10 000 mAh i system podgrzewania przepływowego, ale w efekcie dostalibyśmy bydle o wysokości 12 cm, przy średnicy 35 cm, jak nie więcej.