Roboty koszące Navimow marki Segway
Roboty koszące Navimow marki Segway wchodzą na polski rynek. Do wyboru ma być aż sześć linii – w każdej znajdziesz warianty na różnej wielkości trawniki.
Segway kojarzy mi się głównie z dwukołowym pojazdem elektrycznym o nazwie Segway Portal Transporter – gdy lata temu uczęszczałem do jednego z poznańskich liceów, wtedy największe centrum handlowe w mieście Stary Browar wyposażyło swoich ochroniarzy właśnie w te kosmicznie wyglądające, samopoziomujące się wozidła.
Dziś okazuje się, że PT nie odniósł większego sukcesu, a miał zrewolucjonizować transport miejski, pozwalając na szybkie i wygodne przemieszczanie się bez gniecenia stroju czy potrzeby użycia siły własnych mięśni.
Produkcję zakończono w 2020 roku, a sama marka od 2015 należy już do chińskiego konkurenta Ninebot, który rozwija ofertę hulajnóg, pokazując na 2026 rok nowe modele – choćby Segway Ninebot MAX G3 D o mocy 2000 W, z zasięgiem nawet 140 km z dodatkową baterią.
Teraz Segway to marka chińskich robotów koszących Navimow. Sporo modeli mieliśmy już dostępnych w ubiegłych latach, ale na polskim rynku nie zdobyły specjalnie dużej popularności. W 2026 roku firma ma zamiar to zmienić i prezentuje nie kilka nowych modeli, ale aż sześć linii robotów koszących, a w każdej znajdziesz warianty na różnej wielkości trawniki.
Największym zaskoczeniem jest fakt, że firma poszła w dosłownie wszystkie możliwe typy nawigacji, pozycjonowania i mapowania, oczywiście z wyjątkiem prymitywnego przewodu ograniczającego – to już przeszłość.
Nowa generacja kosiarek Navimow to odpowiedź na realne wyzwania automatyzacji ogrodu: brak przewodów granicznych, zaniki sygnału pod drzewami, problemy z koszeniem w narożnikach i na stromych zboczach czy niszczenie darni podczas manewrów.
Serie posegregowałem od najprostszych robotów, do najbardziej zaawansowanych.
Małe roboty z napędem na trzy koła – przednie tylko, gdy to koniecznie. Mają mieć zdolność pro pracy na zboczach do 45% nachylenia, nie wymagają żadnych anten, kabli, czy skomplikowanego montażu – mapę generują sobie same z GeoShetch w aplikacji, a my ją możemy edytować.
Roboty tej serii mają radzić sobie z pokonywaniem 4 cm przeszkód, jak stopnie, czy kamienne ścieżki. System nawigacji EFLSTM️ NRTK opiera się na RTK, czyli pozycjonowaniu satelitarnemu, ale po sieci, bez żadnych anten dodatkowych.
RTK wspiera podwójny system wizyjny VisionFence (kamera RGB 140°), co przekłada się na automatyczne mapowanie i zdolność do rozpoznawania ponad 150 obiektów.
Gwarancja 3 lata, głośność poniżej 59 dB, regulacja wysokości koszenia 20-60 mm, szerokość koszenia 18 cm z pojedynczą tarczą, mającą 5 ostry, zabezpieczenie IP66 i podwójny system antykradzieżowy.
To modele łączące precyzyjną nawigację laserową z funkcją GeoSketch, a wersje Pro mają dodatkowo pozycjonowanie RTK i napęd AWD. Ta seria ma nie wymagać żadnej instalacji i wstępnego mapowania – stawiamy robota w stacji i ten samodzielnie zbada ogród, wygeneruje mapę, a my możemy ją edytować zgodnie z naszymi preferencjami.
Roboty mają radzić sobie z nachyleniem do 45% (wersje Pro do 55%), przejazdami po wąskich ścieżkach o szerokości od 70 cm, tak samo skutecznie pracować w dzień i w nocy. Silnik ma moc 100 W, a pojedyncza tarcza tnąca została wyposażona w 6 ostrzy, stref na mapach można ustawić do 20.
Gwarancja to 3 lata, głośność nie przekracza 59 dB, regulacja wysokości cięcia od 20 do 70 mm, a szerokość koszenia to 22 cm.
Wypasiona seria łącząca nawigację EFSL LiDAR+ z przednią kamerą do rozpoznawania i sprawnego omijania przeszkód. Ponoć ma już ogarniać ponad 300 rodzajów przeszkód, a minimalna wielkość przeszkód to nawet 1 cm.
Pracować może na stokach do 45% nachylenia, choć napęd jest tu tylko na tylną oś. Szerokość koszenia to 22 cm, z regulacją wysokości 20-70 mm, kosisko ma 6 noży, a głośność pracy ma nie przekraczać 60 dB.
Topowa linia do dużych posesji, zdolna do pracy na zboczach o nachyleniu aż 84%, w sprzedaży od 31 marca 2026 roku. Ponoć mają świetnie radzić sobie w bardzo trudnym terenie dzięki dwóm silnikom o mocy 180 W – dziury o głębokości do 15 cm nie są dla niego problemem, podobnie jak ścieżki żwirowe.
Świetnie wypada zdolność pokonywania przeszkód do 7 cm wysokości i możliwość koszenia rantów z najazdem kołami na ścieżki, tak, aby zbliżyć podwójne kosisko maksymalnie do rantu – martwa strefa poniżej 5 cm.
Napęd jest oczywiście na wszystkie koła, a do tego robot ma zerowy promień skrętu. Wysokość cięcia będzie można regulować od 20 do 95 mm, szerokość cięcia to aż 43 cm, a prędkość poruszania się to 0,8 m/s.
Producent deklaruje szybkie ładowanie 224 W – pełna bateria w 75 minut, dla wersji X420. W aplikacji można wyznaczyć do 120 stref i zarządzać wykluczeniami. Ta seria objęta jest 3-letnią gwarancją (z wyjątkiem baterii – 2 lata).
Rozwiązanie profesjonalne, które w ciągu jednego dnia może skosić powierzchnię odpowiadającą boisku piłkarskiemu. Roboty mają być wspierane przez oprogramowanie Fleet Management do łatwego zarządzania wieloma urządzeniami, wsparcia serwisu i monitorowania pracy.
Roboty mają zdolność koszenia na stokach o pochyleniu do 84%, 43 cm szerokości koszenia, regulację wysokości od 20 do 100 mm, mogą mieć aż 120 stref roboczych, napęd jest na wszystkie koła, a głośność nie przekracza 68 dB.
Za nawigacje odpowiadają wszystkie możliwe systemy – EFLSTM NRTK (NRTK + 360° Vision + VIO) i za unikanie przeszkód – VisionFence (360° RGB Camera + ToF).
Przyznam, że w ilości tych serii i modeli można się mocno pogubić, przydałaby się jakaś strona z porównaniem tych robotów, wskazówkami, która seria i model dla kogo byłby najlepszy, bo jak widać po liście 20 modeli, część z nich nachodzi na siebie cenowo, dedykowanym obszarem koszenia, a żeby ogarnąć różnice, trzeba zagłębić się mocno w specyfikacje.
Nie zmienia to faktu, że nowe roboty Segway Navimow wydają się bardzo ciekawe.
Sam mam trzy trawniki: boczny podłużny ok. 350 m2 w tragicznym stanie, frontowy ok. 1200 m2 w najlepszym stanie i tylny ok. 1000 m2 będący uprawioną, dziką trawą z małymi nierównościami. Łącznie 2500 m2 w ramach trzech, może czterech stref koszenia. Wielkich pochyłości terenu nie mam, ale do pokonania dla robota między strefami będą ścieżki i droga z połówek kamienia łupanego.
Na taki teren najlepszym rozwiązaniem wydaje się model Segway Navimow X430 o wydajności do 3000 m2 lub flagowiec tej serii X450 na 5000 m2, ale obstawiam, że Navimow i220 LiDAR Pro i Navimow H230, też dałyby radę, o ile nie mają softowego ograniczenia generowania map powyżej obszaru zalecanego przez producenta (oba po 2000 m2).
Seria i2xx AWD raczej odpada, chyba że robotów miałoby być więcej, przykładowo dwie sztuki i210 AWD (wydajność po 1000 m2) na front i tył + sztuka i205 AWD na boczny trawnik (wydajność 500 m2).
A jak Tobie podobają się nowe roboty Segway Navimow? Premierę 20 modeli można wręcz nazwać ofensywą chińskiego producenta, który chce mieć w ofercie sprzęt na każdej wielkości ogród, każdy teren i każdy portfel.
Jest duża szansa, że kilka z tych modeli będę miał okazję przetestować na wiosnę, więc zobaczymy co potrafią w realnym użytkowaniu.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Philips wraca z odkurzaczami bezprzewodowymi! Nowe PowerUp IQ70 i IQ 80 mogą namieszać… (więcej…)
Pięknie wygląda, jest przy tym odporniejsza na uszkodzenia i mniej widać kurz. No i jest…
W dzisiejszych ofertach Lidl wrzucił fajny sprzęt dla osób, które potrzebują dokładności. Na promocji wylądował…
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…