Nie wiesz, jakiego robota sprzątającego kupić, aby później tego nie żałować? Zerknij na nasz TOP-10 najlepszych odkurzaczy automatycznych. Znajdziesz tu wyłącznie dobre, solidne i polecane roboty odkurzające – na każdą kieszeń.
Spis treści
Tradycyjne odkurzacze odchodzą w niebyt. Popularność zdobywają odkurzacze bez kabla – zarówno bezprzewodowe odkurzacze pionowe, jak i automatyczne roboty sprzątające.
Popularność tej kategorii urządzeń sprawiła, że rynek zalała prawdziwa fala robotów odkurzających i mopujących. Wiele z tych urządzeń jest na pozór identycznych, co skutecznie utrudnia znalezienie idealnego modelu.
Dlatego w naszym TOP-10 najlepszych odkurzaczy sprzątających znajdziesz wyłącznie dobre, solidne i polecane roboty sprzątające – do każdego domu i na każdą kieszeń.
W TOP-10 robotów sprzątających polecamy 10 dobrych urządzeń – zarówno z oferty cieszących się uznaniem producentów, jak również z katalogu mniej znanych, ale coraz popularniejszych chińskich marek.
Zaczynamy od propozycji z wyższej półki, ale nasz ranking robotów odkurzających zawiera również propozycje dla osób ze skromniejszym budżetem.
Masz wątpliwości, jaki robot sprzątający wybrać? Zapraszam do sekcji komentarzy – postaram się pomóc.
Roborock Saros 10R
Roborock Saros 10R to w 2026 roku nadal jeden z najlepszych, jak nie najlepszy robot na polskim rynku.
Ma najbardziej zaawansowany system nawigacji StarSight 2.0 z czujnikiem 3D QVGA ToF w zderzaku zamiast w kopułce, więc wysokość to tylko 7,98 cm. Czujnik tego typu ma 21 więcej punktów pomiarowych od LiDARu w kopułce, do tego mamy kamerę i kompletny zestaw innych czujników.
Robot korzysta z dzielonych szczotek, które nie plączą włosów i świetnie radzą sobie na każdym rodzaju podłogi. Boczna szczotka FlexiArm jest wysuwana i chowana, gdy to potrzebne. Robot pokonuje progi do 4 cm wysokości, unosi sobie szczotkę boczną i główną na nawet 22 mm.
System mopowania to dwa pady obrotowe. Jeden z mopów wysuwa się do boku (Mop FlexiArm), co praktycznie eliminuje martwą strefę mycia.
Siła ssania to 19 kPa, wewnętrzne zbiorniki kurzu i wody mają 270 i 69 ml, a czas pracy to porządne 180 minut z baterią 6400 mAh. Czas ładowania jest jednym z najszybszych na rynku – 2,5 h.
Stacja podgrzewa wodę do mycia szmatek do 80 stopni C, szmatki suszone są w 55 stopniach C. Stacja uzupełnia wodę w robocie, usuwa z niego kurz, a do wody myjącej szmatki dodaje automatycznie detergent. I do tego wygląda designersko.
W aplikacji znajdziemy praktycznie wszystkie możliwe funkcje. Roborock jedynie przegrywa z Dreame dopracowaniem funkcji AI, czyli dokładnością mycia w szczelinach meblowych i wokół nóg krzeseł, ale za to ma bardziej dopracowany system nawigacji i jest niższy.
Jeśli chcesz wiedzieć coś więcej o tym modelu to koniecznie sprawdź moją recenzję Roborock Saros 10R.
- Najniższa cena Roborock Saros 10R (dostępny jest tylko wariant czarny).
- Robota kupisz m.in. w Media Expert i RTV EURO AGD.
Alternatywa? W serii Saros mamy też model Roborock Saros 10 z mopem sonicznym i wysuwaną kopułką radaru laserowego, a w czerwcu 2025 roku pojawił się nowy flagowiec Roborock Saros Z70 z długo zapowiadanym robotycznym ramieniem, mogącym sprzątać skarpetki, papierki i kapcie z podłóg – to konstrukcja bazująca na modelu Roborock Saros 10R.
Dreame Matrix 10 Ultra
Jeśli szukasz specjalisty od mopowania to masz do wyboru dwa zbliżone, niemal siostrzane modele – właśnie Dreame Matrix 10 Ultra oraz MOVA Mobius 60 – oba roboty jako pierwsze na rynku zostały wyposażone w stacje potrafiące zmieniać automatycznie mopy obrotowe między trzema zestawami ściereczek o różnym przeznaczeniu.
Obie marki nieco inaczej dobrały materiały mopów. Dreame nie dość, że ma aż trzy dozowniki detergentów (uniwersalny, silny i do pielęgnacji podłóg drewnianych), to też ma znacznie bardziej designerskie stacje dokujące w dwóch wersjach – jasną i ciemną.
Wraz z robotem Dreame otrzymujemy duży zestaw – po dwa komplety każdego z trzech rodzajów mopów, zapasową szczotkę boczną, dodatkowy filtr, worek do stacji na zapas i aż trzy butelki detergentów: 1 l uniwersalnego, 200 ml silnego detergentu i 200 ml do pielęgnacji podłóg drewnianych.
Co ważne, rodzaj mopów można przypisać do danego pomieszczenia i ustalić częstotliwość stosowania danego detergentu.
Robot ma aż 30 000 Pa siły ssania, korzysta z zespołu podwójnych szczotek nieplączących włosów. Boczna szczotka jest wysuwana w narożnikach, podobnie jak jeden z mopów wysuwa się do boku w celu niwelowania martwej strefy.
Mopy obracają się 165 razy na minutę i mają ok. 800 g docisku do podłoża. Mogą unosić się na 10,5 mm lub być automatycznie zdejmowane oraz zakładane w stacji.
Dzięki opuszczanej kopułce radaru robot może mieć tylko 8,9 cm wysokości, więc zmieści się w niszach podmeblowych 9 cm. Z systemem ProLeap pokonuje progi pojedyncze do 4,2 cm wysokości i podwójne do 8 cm.
Zbiornik wody czystej w robocie ma 80 ml, kurzu 310 ml, a głośność pracy nie przekracza 70 dB. Robot może pracować do 260 minut, ma 5 poziomów mocy i aż 32 poziomy dozowania wody.
Stacja służy do przemywania mopów w temperaturze 100 stopni C z dodanym detergentem, szmatki suszą się w 70 stopniach C. Robot ma uzupełnianą automatycznie wodę, opróżniany zbiornik kurzu do dużego, 3,2 l worka w stacji. Zbiorniki wody w stacji należą do jednych z największych na rynku – 5,5 l czystej oraz 4 l brudnej.
W zadaniu odkurzania większość flagowych Dreame i MOVA z 2025 roku spisuje się podobnie, zwłaszcza gdy mają podwójne szczotki główne i wysuwaną boczną szczotkę, ale tak wyspecjalizowanych robotów w mopowaniu, jak Dreame Matrix 10 Ultra i MOVA Mobius 60 nie ma żaden inny producent.
Testy obu konstrukcji znajdziesz na blogu (recenzja Dreame Matrix 10 Ultra, test MOVA Mobius 60), a wszystkie różnice między tymi modelami wypunktowałem tutaj.
- Najniższa cena Dreame Matrix 10 Ultra (dostępne są dwa warianty kolorystyczne).
- Robota kupisz m.in. w Media Expert i RTV EURO AGD.
MOVA P50 Pro Ultra
Robot mocno zbliżony do modeli Dreame X40 Ultra i L40 Ultra. Oferuje jednak większą siłę ssania 19 000 Pa, pracuje do 200 minut, ma baterię 5200 mAh, którą ładuje w 3,5 h.
Wysokość to nadal 10,38 cm bez opuszczanej kopułki, więc nie wjedzie pod meble z 10 cm niszą, ale to praktycznie jedna z niewielu jego wad. Robot ma radar laserowy wsparty zespołem kamer AI SmartSight, dobrze rozpoznaje i omija przeszkody.
Szczotka to klon rozwiązania Dreame – Tricut 3.0 z nożami usuwającymi zaplątane włosy – można wymienić ją na standardową silikonową. Boczna szczotka jest wysuwana w narożnikach, a wszystkie szczotki mogą unosić się na 10 mm w górę.
Robot dobrze wykrywa dywany, a system mopowania to dwa pady obrotowe z opcją unoszenia na 10,5 mm lub zostawianiem w stacji.
Robot jest stosunkowo cichy, ma bardzo mocno rozbudowaną aplikację i masę funkcji. Poziomów mocy mamy 5, poziomów dozowania wody 32. Przy mopowaniu możemy wybrać zagęszczenie trasy od zakładki na 2, po zakładkę nawet na 4 – 25% robota jedzie po czystym, a 75% po brudnym – takim sposobem każdy kawałek powierzchni jest przemywany 4 razy.
Stacja dokująca to najnowsze rozwiązanie z 20 dyszami natryskowymi i najlepszym na rynku samooczyszczeniem automatycznym. Podgrzewa wodę do mycia padów myjących do 75 stopni C (5 stopni mniej niż odpowiednik w Dreame X50 Ultra).
Suszy pady ciepłym powietrzem 45 stopni C, uzupełnia wodę z detergentem w robocie i usuwanie z niego kurz do dużego worka 3,2 l. Zbiorniki wody w stacji mieszczą 4 l czystej i 3,5 l brudnej.
Testowałem MOVA P50 Pro Ultra – robot zgarnął zasłużoną ocenę 9,2/10, lecz jest jedna kwestia, o której trzeba wspomnieć. W robotach MOVA trafiła się wadliwa partia przednich kół, które po prostu pękają. Problem został podobno rozwiązany, ale zawsze pozostaje ryzyko trafienia w wadliwą sztukę.
- Najniższa cena MOVA P50 Pro Ultra (dostępny jest tylko wariant biały).
- Robota kupisz m.in. w Media Expert i RTV EURO AGD.
Dreame X50 Ultra
Robot jest w pewnym sensie rozwinięciem modelu Dreame X40 Ultra. Zmian kilka jest – od chowanej kopułki z radarem (wysokość 8,9 cm), przez nowy zespół podwójnych szczotek, po nową stację z samooczyszczeniem tacki czyszczącej szmatki.
Dreame X50 Ultra ma funkcję zdejmowania padów w stacji, ale nieco przeprojektowano cały system i oczyszczania. Nowy model to też jedna z najwyższych mocy ssania na rynku wśród robotów ze stacjami myjącymi – 20 000 Pa. Bateria 6400 mAh pozwala na odkurzanie do 220 minut, choć realnie czas pracy jest sporo krótszy niż w X40 Ultra.
W robocie mamy zbiornik 395 ml na kurz z autoopróżnianiem do worka 3,2 l w stacji i zbiornik 60 ml wody z autouzupełnianiem. Stacja mieści dwa zbiorniki wody: 4,5 l czystej i 4 l brudnej. Robot ładuje się w 4 h i nie przekracza 63 dB głośności pracy.
Aplikacja to jedno z najbardziej rozbudowanych środowisk tego typu. Mamy 5 poziomów mocy, pełno trybów pracy, w tym genialne odkurzanie przed mopowaniem – robot najpierw odkurzy, a potem wróci po szmatki i umyje podłogę.
System mopowania to dwa pady obracające się 180 razy na minutę. Mają docisk ok. 1 kg do podłoża i unoszą się na dywanach do 10,5 mm. Jeden pad ze szmatką wysuwa się do boku w celu niwelacji martwej strefy mycia, boczna szczotka też jest wysuwana, więc robot dokładnie czyści narożniki.
Wszystkie funkcje z wysuwanym mopem i szczotką boczną wspiera świetne oprogramowanie, więc wysuniętym mopem robot potrafi sięgać na 4 cm pod meble. Główna szczotka to wałek silikonowy o sporej średnicy, a cały zespół jest unoszony do trybu samego mopowania.
Stacja nie tylko przemywa pady w gorącej wodzie 70 stopni C, ale też suszy ciepłym powietrzem, uzupełnia wodę w robocie, opróżnia zbiornik kurzu i potrafi wykrywać poziom zabrudzenia wody z mopowania – gdy jest mocno brudna, wyśle robota do ponownego mopowania danego obszaru.
Więcej informacji o tym modelu znajdziesz w mojej obszernej recenzji Dreame X50 Ultra – robot zgarnął bardzo wysoką notę.
- Najniższa cena Dreame X50 Ultra (dostępne są dwa warianty kolorystyczne i dwa zestawy wyposażenia).
- Robota kupisz m.in. w Media Expert, x-kom.pl i RTV EURO AGD.
Alternatywa? Jeśli szukasz czegoś nieco tańszego, to sprawdź oferty na poprzednika – Dreame X40 Ultra bywa po 2000 zł, a to nadal jeden z najlepszych robotów na rynku.
Dostępna jest też wersja Dreame X40 Master oraz nowsza Dreame X50 Master ze stacją podłączaną pod dopływ i odpływ wody, więc nie wymaga częstego opróżniania zbiornika wody brudnej i dodawania ręcznego wody czystej.
Warto też wspomnieć o robocie MOVA V50 Ultra – to niby inna firma, ale roboty prawie takie same, jedynie dodano dozowanie wody ciepłej 50 stopni C do zbiornika robota, a dozowanie detergentów to teraz podwójny zbiornik – ten drugi służy do usuwania plam po zwierzakach i innych trudnych zabrudzeń.
Bosch Spotless Max BCRDW3BAB
Flagowy robot Boscha produkcji firmy Ecovacs to konstrukcja nieco starsza, ale sprawdzona i oparta o aplikację Boscha, a nie Ecovacs – sterujemy za pomocą apki Home Connect. Robot ma nawigację laserową, przedni zespół sensorów do omijania małych przedmiotów.
Szczotka główna minimalizuje plątanie włosów, a świetnie radzi sobie zarówno na dywanach, jak i podłogach twardych. Siła ssania to 11 000 Pa, robot mopuje padami obrotowymi, unosi je nad dywanami, a jeden z mopów wysuwa się do boku w celu minimalizowania martwej strefy mycia do 2 mm przy ścianach i meblach oraz do 3 cm w narożnikach.
Głośność pracy nie przekracza 75 dB, czas pracy to maksymalnie 160 minut, a ładowanie to 270 minut. Robot ma 275 ml zbiornik kurzu, wysoki jest na 9,9 cm, a średnicę ma 35 cm.
Stacja opróżnia kurz z robota do 3 l worka, zbiorniki wody służą do przemywania mopów wodą w temperaturze 70 stopni C i następnie suszenia ich gorącym powietrzem. Nie zbrakło czujnika zmętnienia wody z przemycia – gdy ta jest mocno brudna, stacja przemyje je ponownie.
Nie ma tu żadnych kamer, z przodu mamy światło strukturalne, więc nie ma też obaw o robienie domownikom zdjęć. Za filtrację odpowiada standardowy filtr E11 o filtracji cząstek do 1 mikrometra. Wymiary stacji to 52,8 cm wysokości, 44,3 cm głębokości z najazdem i 39,4 cm szerokości.
Na pierwszy rzut oka może dziwić fakt, że ten robot znalazł się w zestawieniu – parametrami nie zachwyca, technologicznie też, do tego sporo kosztuje.
Już tłumaczę co on tu robi – jeszcze w 2024 roku osoby, które obawiały się marek chińskich, kiepskiego serwisu w Polsce czy braku części mogły zdecydować się na coś od iRobota – serie „i”, „j”, „s” nadal były dostępne i zbierały sporo dobrych ocen, mimo iż już wtedy mocno odstawały od konkurencji.
iRobot wtedy słynął z porządnie zrobionych robotów według własnych projektów i z dobrego serwisu. Dziś ta firma ma w ofercie same roboty OEM od firmy Picea z Chin, która to wykupuje iRobota w 100%.
W mojej ocenie to Bosch wchodzi w dawne buty iRobota – może i oferują chińskie roboty firmy Ecovacs pod swoim logo, ale dają aż 10 lat gwarancji na silnik robota, certyfikują akumulatory, mają własne oprogramowanie Bosch Home Connect i gwarantują prywatność oraz bezpieczeństwo danych bez wysyłania ich na serwery w Chinach, a to dla wielu kupujących nadal jest ważne.
- Najniższa cena Bosch Spotless Max BCRDW3BAB (dostępny jest tylko wariant czarny).
- Robota kupisz m.in. w Media Expert i RTV EURO AGD.
Ecovacs Deebot X11 OmniCyclone
Najnowszy flagowiec od Ecovacs napchany technologiami i pozbawiony worka na kurz w stacji – mamy wygodny, 1,6-litrowy zbiornik z filtracją cyklonową.
Mop oczyszcza się przy każdym obrocie, jest nasączany czystą wodą i wyżymany z brudnej – robot ma wewnętrzne zbiorniki na wodę brudną 95 ml i czystą 110 ml. Stacja służy do obierania wody brudnej (3,2 l) i uzupełniania wody czystej (2,7 l) oraz usuwania kurzu do zbiornika.
Wałek mopa obraca się 200 razy na minutę i ma wywierać na podłoże 3800 Pa ciśnienia (ok. 700 g). Robot ma 9,8 cm wysokości – radar laserowy ukryto w przedniej części obudowy, tuż pod zespołem kamer do rozpoznawania przeszkód. Nie ma od pełnego pokrycia 360 stopni, ale i tak pozwala robotowi na sprawną nawigację.
Robot mopuje z wałkiem obrotowym, który jest wysuwany do boku w celu niwelowania martwej strefy mopowania, może unosić się na 10 mm, przemywany jest w stacji gorącą wodą o temperaturze 75 stopni C i suszony gorącym powietrzem 63 stopni C.
Szczotka ZeroTangle 3.0 ma minimalizować problem z plątaniem włosów, podobnie jak szczotka boczna, choć w moim teście bywało z tym różnie. Siła ssania to 19 500 Pa – niby nieco mniej niż u najbliższej konkurencji Dreame, MOVA czy Roborock, ale Ecovacs chwali się, że ich robot ma 140% wyższy przepływ powietrza niż ich starsze konstrukcje (18 l/s).
Może X11 nie jest robotem idealnym i ma kilka konkretnych wad, ale też w kilku punktach pokazuje pazur, więc to może być dobry wybór, o ile świadomie go dokonasz. Wszystkiego o tym sprzęcie dowiesz się z mojej recenzji Ecovacs Deebot X11 OmniCyclone.
- Najniższa cena Ecovacs Deebot X11 OmniCyclone (dostępny jest tylko wariant czarny).
- Robota kupisz m.in. w Media Expert.
Roborock Qrevo Edge 5V1
Roborock Qrevo Edge to tak naprawdę dwa roboty – 5V1 i 5A1. Różnią się jedynie designem stacji – Edge to starszy typ stacji kanciastej, a Curv to stacja okrągła.
Na blogu mamy prezentację modelu z zaokrągloną stacją Roborock Qrevo Curv 5A1, a także krótkie porównanie 5V1, 5A1 i nieco słabszego 5AE.
Roborock Qrevo Edge 5V1 to dobry i niedrogi robot. Występuje w czerni i bieli, oferuje 18 500 Pa siły ssania, czas pracy do 240 minut i szybkie ładowanie w 3,5 h. Robot ma pady obrotowe do mopowania, z czego jeden wysuwa się do boku w celu minimalizowania martwej strefy mopowania przy meblach i ścianach.
Mopy obracają się 200 razy na minutę i mają świetnie dobrany materiał radzący sobie z plamami. Pady obrotowe mogą unosić się na 10 mm nad dywanami, robot ma 9,8 cm wysokości, więc mieści się w niszach podmeblowych 10 cm, pokonuje progi do 2 cm wysokości.
Robot nawiguje z radarem laserowy w obrotowej kopułce, z przodu mamy światło strukturalne ReactiveTech do omijania średniej wielkości przedmiotów – bez kamery.
Roborock ma jedną z najlepszych aplikacji do sterowania robotem, z masą dodatkowych funkcji i ulepszeń. Przykładowo na mapie można wskazać kierunek ułożenia podłóg aby robot sprzątał wzdłuż nich, ustawić meble, czy edytować dywany.
Stacja ma dwa zbiorniki wody na czystą 4 l i na brudną 3,25 l, a także 2,5 l worek na kurz – opróżnia robota z kurzu (325 ml pojemnik), uzupełnia w robocie zbiornik 80 ml wody czystej i przemywa mopy w temperaturze 75 stopni C, oraz suszy je ciepłym powietrzem. Wymiary stacji: 46 cm wysokości, 45 cm szerokości, 45 cm głębokości.
Za stosunkowo małą kasę dostajemy praktycznie wszystkie technologie znane z flagowców z 2024 roku, a parę kwestii dodatkowo ulepszono – choćby siłę ssania czy genialny zespół szczotek, które nie plączą włosów, a dobrze odkurzają każdy rodzaj podłóg.
- Najniższa cena Roborock Qrevo Edge 5V1 (dostępne są różne warianty kolorystyczne).
- Robota kupisz m.in. w Media Expert i RTV EURO AGD.
Dreame L10s Ultra Gen2
Propozycja od Dreame będąca bezpośrednim konkurentem takich konstrukcji, jak Roborock QR 798, Qrevo 5AE i Xiaomi X20 Max. Robot oferuje moc 10 000 Pa, może pracować do 240 min w trybie odkurzania.
Ma zespół mopów obrotowych i stację, która przemywa je w trakcie sprzątania, dokładnie myje po zakończonym cyklu i na dodatek ma opcję suszenia. Dodaje też do wody detergent.
Zbiornik wody czystej ma 4,5 litra, a brudnej 4 l. Worek w stacji ma 3,2 litra pojemności, zbiornik robota o pojemności 300 ml jest automatycznie opróżniany. Wody robot mieści 80 ml i pojemnik ma funkcję automatycznego uzupełniania w stacji.
Czas ładowania to ok. 3,5 h, a sporą zaletą jest niska głośność ok. 74 dB. Robot ma 9,7 cm wysokości, więc mieści się pod meblami z niszą 10 cm.
Mopy obrotowe pracują z dociskiem ok. 1 kg do podłoża i mają funkcję unoszenia na wysokość 10,5 mm. Główna szczotka, jak w Roborocku jest wykonana z silikonu, więc nie ma problemów z plątaniem włosów wokół swojej osi.
Z przodu znalazł się zespół kamer i czujników – robot świetnie radzi sobie z rozpoznawaniem i omijaniem przeszkód.
Ceny Dreame L10s Ultra Gen2 ostatnio mocno spadły. W takiej kasie to genialna opcja, jak na to, co ten sprzęt oferuje.
- Najniższa cena Dreame L10s Ultra Gen2 (dostępny jest tylko wariant biały).
- Robota kupisz m.in. w Media Expert i RTV EURO AGD.
Alternatywa? Pojawiła się też wersja Dreame L10s Ultra Gen3 – zwiększono siłę ssania do 25 kPa, pomniejszono zbiornik wody w robocie do 80 ml, a kurzu do 250 ml, od razu w zestawie mamy szczotkę TriCut 2.0 rozcinającą włosy, dodano wysuwaną boczną szczotkę i ulepszono tackę myjącą w stacji. Cenowo wypada o 300-400 zł drożej od Gen2.
Robot występuje też w wersji bez stacji pod nazwą Dreame L10s Pro Gen2 lub nowszej Dreame L10s Pro Gen3.
Narwal Freo Z10 Ultra
Ulepszona wersja robota z 2024 roku. Ma 18000 Pa siły ssania, 10,6 cm wysokości, radar laserowy z przednią, podwójną kamerą wspartą świetnymi algorytmami AI. Robot znakomicie omija nawet małe przeszkody – rozróżnia ich do 200 rodzajów, nie zabrakło też wbudowanego asystenta głosowego AI HeyNawa.
System mycia to pady obrotowe w kształcie bliższym trójkątom, więc przy obracaniu się nachodzą na siebie i nie zostawiają na środku suchej kreski. Jeden z padów wysuwa się do boku w celu minimalizowania martwej strefy mycia. Mamy też dwie szczotki boczne z dwoma wąsami każda – świetnie czyszczą także w narożnikach.
Stacja 9w1 czyści szmatki mopujące gorącą wodą, suszy gorącym powietrzem, opróżnia zbiornik kurzu, kompresuje kurz w worku i dozuje detergent – bazowo mamy zwykły detergent, ale można dokupić moduł do konserwacji podłóg montowany w niszy worka na kurz. Nie zabrakło też opcji samooczyszczenia stacji.
Mieliśmy już okazję testować Narwal Freo Z10 Ultra i zdecydowanie przypadł nam do gustu. To jeszcze dokładniejsze mopowanie, wyższa moc ssania, ulepszona stacja dokująca i jeden z najlepszych systemów wykrywania oraz omijania przeszkód.
W pozostałych aspektach mamy te same opcje i technologie, co w modelu starszym Narwal Freo Z Ultra, czyli genialną elektroszczotkę, która nie plącze wokół siebie włosów i autorskie rozwiązania w aplikacji.
- Najniższa cena Narwal Freo Z10 Ultra (dostępne są dwa warianty kolorystyczne).
- Robota kupisz m.in. w Media Expert i RTV EURO AGD.
Alternatywa? W sklepach pojawił się nowy model Narwal Flow z system mycia podłóg track padem – zbiera same pozytywne oceny w zagranicznych testach, lecz z uwagi na to, że sam nie miałem okazji go sprawdzić, w rankingu zostaje model poprzedni.
Xiaomi Robot Vacuum S20+
Ten robot jest idealny dla osób z ograniczonym budżetem, małym mieszkaniem lub bez miejsca na stację myjącą. Kosztuje mniej niż 1000 zł, a ma już mopy obracające się 180 razy na minutę, z dociskiem do podłoża ok. 1 kg i unoszeniem ich na 7 mm nad dywanami.
Nawiguje z radarem LiDAR, a rozpoznawanie i omijanie przeszkód wspomaga przednia kamera. Robotem sterujemy z aplikacji Mi Home (Xiaomi Home), mamy w niej pamięć wielu map pięter, personalizację parametrów sprzątania i wiele zaawansowanych opcji, w tym świetne harmonogramy pracy.
Robot ma moc 6000 Pa na najwyższym biegu, nie przekracza 68 dB głośności pracy. Mieści 450 ml kurzu i 290 ml wody, bateria to 5200 mAh (6 h ładowania), pozwala na sprzątnięcie nawet 200 m2, a deklarowany czas pracy to 170 minut w trybie standard.
Robot bazowo ma szczotkę z trzema paskami włosia i gumy, więc włosy będą plątały się wokół jej osi, ale można podmienić ją na szczotkę silikonową z Dreame, który to jest producentem tego modelu, jak i większości robotów Xiaomi.
Mopując mamy 3 poziomy dozowania wody na szmatki, moc odkurzacza regulujemy w 4-stopniowej skali, a z uwagi na wysokość 9,7 cm, robot nie ma problemów z wjazdami pod meble z przestrzenią 10,5 cm. Ceny szmatek, szczotek i filtrów są stosunkowo niskie, a na rynku jest pełno śmiesznie tanich zamienników.
- Najniższa cena Xiaomi Robot Vacuum S20+ (dostępne są dwa warianty kolorystyczne).
- Robota kupisz m.in. w Media Expert.
Inne wersje tego robota to:
- Xiaomi X10+ – wersja ze stacją myjącą mopy obrotowe;
- Xiaomi X20+ – najnowsza wersja ze stacją myjącą, ale bez suszenia ciepłym powietrzem;
- Xiaomi S40 – nowszy wariant z siłą ssania 10 000 Pa;
- Xiaomi S40C – najtańsza wersja z radarem laserowym, mopowaniem i mocą 5000 Pa;
- Xiaomi H40 – nowa wersja ze stacją opróżniającą kurz z robota do dużego worka, moc 10 000 Pa.
To również warto przeczytać!
Mam nadzieję, że pomogłem wybrać dobrego robota. Zachęcam również do lektury innych wpisów na AGDaniak.pl, gdzie doradzamy, jaki sprzęt AGD warto teraz kupić (albo czego unikać).
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.



























chodzi mi o ta druga opcje Panie Krzysztofie, ewentualnie plus odkurzacz na słucha tak jak Pan napisał..
W sumie odkurzacz to tylko do odkurzania w samochodzie lub z sof
Z myjących aktywnie najlepsze aktualnie modele mają funkcję podgrzewania wody do mycia (Dreame H15 Pro Heat) lub gorącą parę (kilka Tineco, Roborock F25 Ultra ). Z tańszych warto brać pod uwagę MOVA X4 Pro z podgrzewaniem wody dla samego spryskiwacza i raczej omijać sprzęty, które nie oferują samoczyszczenia w stacji z podgrzewaniem wody. Z nowości ciekawą opcją jest też Tefal X-Clean 12 – klin Narwal S30 Ultra – najlżejszy z mocnych i porządnych modeli.
Jaki odkurzacz pionowy z funkcją mycia według Pana testów jest najlepszy pod względem funkcjonalności do mieszkania bez dywanów?
Biorąc również pod uwagę łatwość utrzymania urządzenia w czystości – który model wymaga najmniejszego wkładu z naszej strony przy czyszczeniu? Chodzi mi szczególnie o szybki dostęp do elementów, gdzie zbiera się brud, oraz jak najmniej problematyczne czyszczenie samego urządzenia po użyciu.
To najpierw ustalmy o co chodzi. Szuka Pan odkurzacza pionowego do pracy na sucho, z dodatkową głowicą mopującą, coś jak Dyson V15 Submarine i Dreame Z30 AquaCycle , czy może urządzenie, które ja nazywam odkurzaczem myjącym aktywnie, gdzie zawsze nośnikiem brudu jest woda – przykłady: Roborock F25 Ace , MOVA X4 Pro . Realnie najlepszym rozwiązaniem są 2 osobne sprzęt – pionówka do pracy na sucho + odkurzacz myjący aktywnie.