Roborock długo kazał nam czekać robota z mopem rolkowym, ale o to jest – nowy Roborock Qrevo Curv 2 Flow właśnie wjechał na polski rynek.
Właśnie do sprzedaży trafił Roborock Qrevo Curv 2 Flow. Z liczących się firm Roborock to chyba ostatni producent z taką premierą. Wszyscy pozostali wprowadzili ten typ robota w 2024 lub 2025 roku.
Robot dostępny jest tylko w sklepie własnym Roborocka. Cena sugerowana to 3799 zł, ale już na starcie został przeceniony do 3159 zł.
Na razie jest to przedsprzedaż, która potrwa do 11 marca. Po tej dacie przesyłki zastaną wysłane, dodatkowo Roborock deklaruje, że przesyłki mają być ubezpieczone, jakby to była jakaś nowość.
Stosunkowo niska cena już na premierę nie może dziwić. Nowy Roborock nieco odstaje od tego, co we wrześniu 2025 roku zaoferowały marki Dreame i MOVA, ale zacznijmy od początku, czyli parametrów.
Specyfikacja Roborock Qrevo Curv 2 Flow
- Moc znamionowa: 65 W;
- Siła ssania: 20 000 Pa;
- Głośność: 63 dB;
- Pojemność zbiornika na wodę czystą: brak danych;
- Pojemność zbiornika na wodę brudną w robocie: brak danych;
- Pojemność zbiornika na kurz: 325 ml z autoopróżnianiem;
- Temperatura podgrzewania wody w stacji: 75 stopni;
- Temperatura suszenia mopów: 55 stopni;
- Pokonywanie progów: do 20 mm;
- Wysokość: 11,9 cm;
- Średnica: 35,2 cm;
- Szerokość rolki myjące SpiraFlow: 27 cm;
- Unoszenie mopa SpiraFlow: 15 mm z wysuwaną osłoną;
- Wysuwanie mopa SpiraFlow do boku: mniej niż 10 mm martwej strefy mycia;
- Docisk mopa do podłoża: 15 N, czyli ok. 1,5 kg;
- Obroty rolki mopa Spira Flow: 220 na minutę;
- Nawigacja: LiDAR PreciSense w obrotowej wieży + kamera Reactive AI;
- Rodzaj filtra EPA: E11;
- Pojemność baterii: 5200 mAh;
- Deklarowany czas pracy: 240 minuty odkurzanie w trybie cichym;
- Czas ładowania: 3-4 h;
- Pojemność worka w stacji: 2,7 l;
- Pojemność zbiornika wody czystej: 4 l;
- Pojemność zbiornika wody brudnej: 3,25 l;
- Szerokość zespołu szczotek DuoDivide: 16,5 cm.
- Unoszenie szczotek DuoDivide i obu bocznych: tak, na ok. 5 mm;
- Wymiary stacji: 45 cm wysokości, 45 cm szerokości, 45 cm głębokości.
Co jeszcze wiemy o Roborock Qrevo Curv 2 Flow?
Nowy Roborock Qrevo Curv 2 Flow korzysta z tej samej stacji Curv o kształcie jajka co wiele starszych modeli, co oznacza, że nie ma systemu automatycznego dozowania detergentów.
Nie znajdziemy tu też wysuwanej bocznej szczotki, choć za to szczotki boczne są dwie i mają bardzo długie wąsy, które ponoć wchodzą do końca narożników.
Zespół szczotek głównych do porządny i sprawdzony na wielu innych modelach DuoDivide, czy dwie szczotki dzielone, zawieszone tylko z jednej strony, więc włosy się z nich zsuwają i nie zaplątują wokół.
Nowy system mopowania SpiraFlow wydaje się mieć co trzeba – obraca się z prędkością 220 obrotów na minutę, czyli znacznie szybciej od Dreame Aqua10 Ultra Roller i MOVA Z60 Ultra Roller.
Docisk wałka 1,5 kg to też dobry wynik, fajnie, że szerokość rolki 27 cm jest większa niż rozstaw kół – to jeden z problemów systemu mycia wałkiem obrotowym w robotach Ecovacs, gdzie rolka jest bardzo krótka. Tu dobrze przemyślano ten element.
Zasada działania jest prosta – wałek obracając się jest wyżymany z brudnej wody, którą odprowadza do osobnego zbiornika. Od góry wałek jest nasączany wodą czystą, więc obracając się, myje czystą wodą i sam pozostaje względnie czysty.
Niestety, pierwsze recenzje zagraniczne (choćby VacuumWars) mówią o problemie ze zbyt małą ilością dozowanej wody na wałek, nawet na maksymalnych ustawieniach – jest 2-4 razy mniejsza niż w innych robotach, co przekłada się na gorsze efekty mycia. Na szczęście Roborock może poprawić to jedną aktualizacją.
To, co wypada słabo to wysokość robota – aż 11,9 cm i nie ma tu opuszczanej kopułki radaru jak w konkurencji, która osiąga 9,5-9,8 cm wysokości, więc Roborock nie wjedzie pod meble z typową niszą 10 cm…
W stacji woda jest podgrzewana do 75 stopni C, konkurencja ma już 100 stopni C, temperatura suszenia jest ok, podobnie jak reszta funkcjonalności stacji i samego robota.
To może być dobra opcja, jak cena spadnie
Jak widać powodów do obniżenia ceny nowego robota z rolką Roborock miał sporo. Całe szczęście nie popełniono błędów Dysona z robotem Spot+Scrub Ai, który już od premiery trąci myszką, a kosztuje 4999 zł.
Jest spora szansa, że nowy Roborock, gdy już trafi do oferty większości sklepów, spadnie z ceną do poziomu 2500-2900 zł, a to już może być naprawdę dobra opcja pod warunkiem, że producent poprawi ilość dozowanej wody na wałek w aktualizacji.
Przyznam, że liczyłem na nieco więcej, opóźnianie premiery robota z rolką tłumaczyłem sobie poprawianiem projektu, unowocześnianiem go, aby mógł konkurować z ubiegłorocznymi propozycjami Dreame, MOVA, Eufy czy Ecovacs, a wyszło, jak wyszło.
A jak Tobie podoba się nowy Roborock? Daj znać w komentarzu pod tekstem!
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.














Dodaj komentarz