Radzimy, jakie mleka klasyczne oraz napoje roślinne warto kupić, aby cieszyć się dobrze spienioną pianką w kawie.
Spis treści
Większość miłośników kaw mlecznych nie zastanawia się, jakie mleko najlepiej wybrać do kawy, aby mieć jak najlepiej spienioną piankę i nie pić chemii oraz nie uszkodzić systemu spieniania w dłuższej perspektywie czasowej.
Warto jednak się nad tym tematem pochylić, bo w sklepach mamy sporo opcji, a nie każda jest dobra, a co gorsze – zdrowa (dla Ciebie lub Twojego ekspresu).
Najlepsze mleko krowie do kaw mlecznych
Najprościej mają osoby niemające specjalnych wymagań dietetycznych, niecierpiące z tytułu nietolerancji laktozy i niebędące weganami.
Z moich obserwacji domowych, firmowych, jak i ekspozycyjnych ekspresów wynika, że najczęściej kupujemy mleko krowie o 2% zawartości tłuszczu, a unikamy mleka pełnotłustego 3,2%, które to jest najlepszym wyborem. To ostatnie ma bowiem idealny stosunek białka do tłuszczu – praktycznie 1:1 – i zapewnia najlepsze efekty spieniania.
Popularność zdobywa ostatnio mleko krowie specjalistyczne typu „barista”. Zwykłe mleko, obojętnie 2% czy 3,2%, zawiera standardową ilość białka (2,9-3,2 g na 100 ml), a mleko barista może go mieć nawet 3,6 g!
Przykładowo Piątnica Barista i Mlekovita Mleko Kuchmistrza mają 3,4 g/100 ml, a Łaciate Barista 3,6 g/100 ml i w obu przypadkach są to mleka 3,2% tłuszczu i kosztujące 5-6 zł.
Takie mleko, dzięki większej zawartości białka ma jeszcze lepsze właściwości spieniania, ale jest też nieco bardziej kaloryczne.
Ciekawym rozwiązaniem dla osób z nietolerancją laktozy jest mleko Łowickie bez laktozy do spieniania – ma 3% tłuszczu i aż 3,8 g białka. Kosztuje ok. 6 zł.
Jakie mleko roślinne do kaw mlecznych?
Tu już nie jest tak łatwo. Nie każdy system mleczny dobrze radzi sobie z mlekiem roślinnym, a to z uwagi nie tylko na znacznie mniejszą ilość białka (0,5-1,2 g), ale też na konsystencję tych napojów.
Testowałem systemy spieniania Krupsa, DeLonghi, Jury, MOVA i kilku innych marek zarówno z mlekiem krowim, owsianym, ryżowym, kokosowym, migdałowym, konopnym, jak i sojowym. Jedyne, którego nie miałem okazji sprawdzić to mleko grochowe.
Najgorzej spieniały się mleka ryżowe, konopne i kokosowe, zwłaszcza w Krupsach i Jurze. Najlepsze efekty dawały mleka owsiane i sojowe, zwłaszcza w wersji Barista – gęstość i grubość pianki mlecznej była praktycznie nie do odróżnienia w stosunku mleka krowiego.
Numerem jeden pod względem spieniania i braków problemów z układami mlecznymi w ekspresach jest moim zdaniem napój owsiany Oatly Barista Edition – oficjalne mleko Mistrzostw Polski Latte Art 2025, kosztujące nieco ponad 10 zł i mające w miarę dobry skład (jak na mleko roślinne): baza owsiana (woda, owies 10%), olej rzepakowy, regulator kwasowości (fosforan dipotasowy), węglan wapnia, fosforany wapnia, sól jodowana, witaminy (D2, ryboflawina, B12). Zawiera w 100 ml 3 g tłuszczy, 1,1 g białka, 0,8 g błonnika i 7,1 g węglowodanów.
Nieźle sprawdza się też mleko owsiane Sante Lovege Barista mające także 3 g tłuszczu w 100 ml, 0,8 g białka, 1 g błonnika i 6,7 g węglowodanów. Skład: baza owsiana [woda, owies (8,7%)], olej słonecznikowy, błonnik z korzenia cykorii, białko grochu, regulator kwasowości: fosforany potasu; sól morska, witaminy: B6, B12, D, E. Cena poniżej 10 zł za 1 l.
Z mlek migdałowych nieźle sprawdza się Alpro Barista Migdał. Skład: woda, migdały (2,5%), cukier, fruktoza, regulator kwasowości (fosforany potasu), wapń, naturalny aromat, stabilizatory (guma gellan, guma guar), sól morska. Zawiera w 100 ml mniej wszystkiego niż mleka owsiane – 1,2 g tłuszczu, 2,6 g węglowodanów, 0,3 g błonnika i 0,5 g białka.
Z jednej strony, mleka roślinne mają wzbogacany skład w procesie produkcji poprzez dodanie witamy B12, wapnia, witaminy D, czy kwasów omega 3, lecz nadal nie są to tak bogate składy, jak zwykłego mleka krowiego. Z drugiej strony mleka roślinne często mają też sporo niefajnych dodatków, a zwłaszcza te oznaczone jako „Barista”: regulatory kwasowości, stabilizatory, emulgatory.
Drugą poważną wadą, poza składem, jest fakt, że wiele napojów roślinnych mocno paskudzi systemy mleczne, a zwłaszcza rurki.
I tak na przykład mleko krowie sprawia, że rurę systemu mlecznego w moim ekspresie Jura E8 musiałbym zmieniać raz na pół roku – zwykłe płukanie codzienne i czyszczenie chemią co kilka dni utrzymuje ją przez długi czas w dobrym stanie.
Mleka roślinne niestety zabarwiają rurę na odcienie żółtego, czy beż i znacznie trudniej doczyścić ją chemią przeznaczoną do systemów mlecznych w ekspresach automatycznych. Rurka już po 2-3 miesiącach pracy z mlekiem owsianym czy migdałowym wygląda tak źle, że zmieniam ją maksymalnie co kwartał.
Jakiego mleka unikać w systemach automatycznego spieniania?
Kiepskim pomysłem jest stosowanie mleka świeżego, zwłaszcza prosto od gospodarza, które nie zostało odpowiednio odcedzone od elementów stałych – takie mleko szybko zapcha system mleczny, a nawet może doprowadzić od jego uszkodzenia.
Kolejne dwie kwestie wydawać się mogą oczywiste, ale warto je podkreślić – mleko musi być odpowiednio schłodzone do okolic 4 stopni C, a jeśli chcemy mieć super warstwowe latte macchiatto z gęstą pianką mleczną, powinniśmy unikać mleka o niskiej zawartości tłuszczy – najlepsze to 3,2%.
Systemy spieniania nie przepadają też za mlekiem smakowym, proteinowym, słodzonym czy skondensowanym – to oczywiście mocno indywidualne, gdyż choćby porównywałem kiedyś mleko roślinne owsiane, karmelowe i DeLonghi Rivelia z systemem LatteCrema Hot w miarę je spieniła, ale już Jura E8 nic z nim nie zrobiła, jedynie przepuściła przez dyszę lekko podgrzewając.
Niektóre ekspresy nie potrafią dobrze spieniać mleka krowiego pozbawionego laktozy, ale na to też jest sposób w postaci wcześniej wspomnianego mleka Łowicz.
Szukasz ekspresu do kawy?
Warto sprawdzić nasz TOP-10 polecanych ekspresów do kawy – wybraliśmy tam najciekawsze modele na każą kieszeń.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz