Na targi IFA 2025 w Berlinie Roborock przywiózł sporo nowości. Niektóre już znamy, inne będą na polskim rynku dopiero dostępne w przyszłości. Jest też jedna kategoria, której premiery mało kto się spodziewał.
Spis treści
Pierwszy weekend września to co roku najważniejsze wydarzenie dla branży AGD – berlińskie targi IFA. Każdy producent chwali się swoimi nowościami, a najwięcej ciekawostek tradycyjnie przywiozły marki z Chin.
Jedną z najciekawszych ofert miała popularna w Polsce marka Roborock, czyli producent topowych robotów sprzątających, odkurzaczy pionowych i myjących. Firma zorganizowała w czwartek o 11:11 konferencję prasową, na której poznaliśmy premiery na ten rok – część już jest dostępna na polskim rynku, inne niedługo na niego trafią.
Na początku warto wspomnieć o liczbach. Roborock rośnie w bardzo szybkim tempie – na giełdzie w Szanghaju urośli rok do roku o 78,96%, osiągając przychód 7,9 miliarda, czyli ok. 4 miliardy złotych. Dodatkowo firma zapowiedziała chęć wejścia na giełdę w Hongkongu.
Firma chwali się, że są numerem jeden pod względem liczby sprzedanych robotów, ale także ich wartości w Danii, Finlandii, Niemczech, Korei Południowej, Norwegii, Szwecji i Turcji (według danych IDC).
Na targi IFA 2025 Roborock przywiózł sporo nowości – nasz przegląd zaczynamy od premiery, która wydaje się największym zaskoczeniem.
Roboty koszące Roborock RockMow i RockNeo
To największa nowość – dotychczas marka Roborock mocno skupiała się na robotach sprzątających i (od niedawna) odkurzaczach pionowych i myjących. Teraz do tej rodziny dołączą trzy roboty koszące.
Mając spore doświadczenie w tej kategorii produktowej mogę już teraz ocenić, że Roborock podszedł do tematu profesjonalnie, od razu oferując trzy linie produktowe: RockMow Z1, RockMow S1 i RockNeo Q1.
Roboty firmy Roborock będą nawigować łącząc dwie technologie – satelitarną do precyzyjnego pozycjonowania i wizyjną z przednimi kamerami do rozpoznawania i omijania przeszkód. Nie zabrakło algorytmów AI i pełnej automatyzacji oraz możliwości koszenia w różne wzory, w tym opcji tworzenia własnych.
Flagowy model RockMov Z1 to robot o napędzie niezależnym na wszystkie cztery koła – jest piekielnie skrętny i może pokonywać wzniesienia do 80% (39 stopni) i progi o wysokości do 6 cm. Z uwagi na przednią oś skrętną może też precyzyjnie pokonywać łuki. Całość zawieszono na amortyzatorach, więc drobne nierówności są w pełni kompensowane przez tę konstrukcje.
Mapowanie wspiera algorytm AI, robot sam ma identyfikować obszary zabronione, tereny do koszenia regularnego, czy ścieżki przejazdu między strefami koszenia. System wizyjny to Sentisphere AI wykorzystujący VSLAM i RTK do precyzyjnego poruszania i omijania przeszkód.
Dodatkowe małe kosisko ma zostawiać jedynie 3 cm martwej strefy koszenia przy przeszkodach, a tam, gdzie to możliwe, może kosić krawędziowo na zero – przykładowo na łączeniach trawników ze ścieżkami. Główne kosisko zlokalizowane centralnie będzie korzystać z 6 noży tnących, a płyta, do której są mocowane to metal, a nie plastik, jak w innych robotach.
Kolejny robot to Roborock RockMov S1 – pozbawiono go napędu na 4 koła i tak wybitnej dzielności terenowej, ale pozostałe cechy Z1 w sobie zawiera, więc też mamy mapowanie z AI, system percepcji otoczenia Sentisphere AI oparty na dwóch kamerach i pozycjonowaniu RTK.
Mamy podwójny system tnący z dodatkowym małym kosiskiem z boku PreciEdge Blade, czy pełną personalizację w apce. Seria S1 ma mieć wydajność koszenia nawet 2000 m2 na dobę, więc wydaje mi się, że to byłby idealny robot dla mnie – nie ma aż tak wymagającego terenu, żeby potrzebować Z1, a z taką wydajnością, S1 powinien ogarnąć oba trawniki przed i obok domu.
Ostatni model to Roborock RockNeo Q1 – model z mniejszą wydajności i bez drugiego kosiska PreciEdge Blade, które jednak można dokupić osobno i zamontować samodzielnie robocie.
Zakres wysokości koszenia to 20-60 mm, robot korzysta z tych samych sensorów i nawigacji co Z1 i S1, ma napęd na tylne koła i jest też najmniejszy ze wszystkich trzech modeli.
Pralko-suszarka Roborock Zeo X
Roborock od lat pokazuje innowacyjne pralko-suszarki w rozmiarze standardowym, jak i mini, a teraz do sprzedaży na rynkach zagranicznych trafi nowy model Roborock Zeo X. Ma 59,4 cm głębokości i ukryte drzwi w jednolitej tafli szkła wraz z programatorem dotykowym – design robi wrażenie.
System suszenia nie wykorzystuje samych grzałek czy pompy ciepła, a innowacyjną technologię Zeo-cycle. Ciepłe powietrze z wilgocią wyciągane jest przez wentylator i kierowane na obracający się krążek wykonany z zeolitu (materiału świetnie pochłaniającego wilgoć) – powietrze jest w ten sposób osuszane, a krążek obracając się przechodzi przez specjalną lampę, która go osusza.
Takim sposobem cykl suszenia może wykorzystywać niskie temperatury. Cykl prania ręcznego zdobył zielone certyfikaty Woolmark.
Pralka ma system autodozowania o pojemności 400 ml dla detergentu i zmiękczacza, co ma według Roborocka wystarczyć nawet na 30 dni użytkowania przy praniu co drugi dzień, rzeczy dla trzech domowników.
Oczywiście nie zabrakło informacji na temat super inteligencji nowej pralko-suszarki, wykorzystującej algorytmy AI i mającej sporo dodatkowych możliwości w aplikacji. Sprzęt wyceniono na rynkach europejskich na 1499 Euro.
Ciekawostką była też pralka Roborock 4w1 – w podstawie mieści się robot odkurzająco-mopujący, mający tam przyłącze wody, odpływ i wszystkie funkcje znane z flagowych stacji tej marki. Całość ma wymiary typowej pralki – 85 cm wysokości. To tylko projekt – nie wiadomo, czy trafi na jakiś rynek.
Roborock Qrevo Curv 2 Pro
W kategorii robotów rewolucję już mieliśmy z początkiem 2025 roku w postaci pierwszego na świecie robota z ramieniem robotycznym – Roborock Z70 – test tego genialnego modelu znajdziesz na naszym blogu i to, co się zmieniło od jego publikacji to ilość rozpoznawanych przedmiotów, które ramie może podnieść i posprzątać – teraz jest ich aż 50.
Nowy robot to ewolucja tego co już dobrze znamy, ale z nową, wyższą siłą ssania 25 000 Pa. System mopowania to dwa pady obrotowe z dociskiem 12 N do podłoża i prawym z wysuwaniem się do prawej strony celu niwelacji martwej strefy mycia.
Stacja potrafi podgrzewać wodę do mycia padów aż do 100 stopni C, suszenie odbywa się w temperaturze 55 stopni C i mamy komplet funkcji – uzupełnia wodę w robocie, odbiera kurz, myje, suszy, a także ma funkcję samooczyszczenia.
System szczotek to ten sam, który znamy z Roborocków Qrevo Curv i Saros 10R – dzielona szczotka bez plątania włosów, szczotka boczna też jest wysuwana, a wszystkie elementy mogą unosić się w górę, a pady mopujące robot może zostawiać w stacji. Cena nowego modelu to 1299 Euro.
Roborock F25 Ultra
Serię odkurzaczy myjących aktywnie F25 Czytelnicy agdManiaK.pl znają dobrze – ostatnio miałem przyjemność przetestować wersję z przepinanym silnikiem F25 Combo i wypadła wyśmienicie. W niedalekiej przyszłości do sprzedaży trafi też pierwszy masowo produkowany odkurzacz wet&dry wyposażony w generator pary z dozowaniem jej na podłogę.
Z przodu poza wałkiem mamy system VaporFlow – woda jest podgrzewana do 150 stopni C i dozowana przez specjalne dysze na podłogę, dla sterylizacji podłogi i lepszego usuwania zabrudzeń. Roborock chwali się, że TUV SUD sprawdził skuteczność usuwania bakterii i alergenów i kolejno osiągnięto wyniki 99,99% i 99,9%.
Na wałek dozowana jest woda o temperaturze 86 stopni C, co ma przekładać się na 100% skuteczność usuwania tłuszczu kuchennego z podłóg. Martwa strefa wałka po obu stronach to ponoć tylko 1 mm. Wałek ma certyfikat SGS o zerowym plątaniu włosów dzięki systemowi JawScrapers.
Ulepszono też system wspomagania napędu SlideTech 2.0 – bez problemowo zmienia kierunek poruszania, dając odczuwalnie niską wagą w dłoni podczas pracy.
To ważne, bo jak można się domyślać, sprzęt z generatorem pary i podgrzewaniem wody nie będzie lekki. Cena nowego odkurzacza myjącego to 799 Euro.
Roborock H60 i H60 Hub Ultra
Firma pokazała wszystkie sześć modeli odkurzaczy pionowych z podziałem na serię podstawową H60 z łamaną rurą i serię H60 Hub ze stacją opróżniającą i rurą teleskopową.
Modele flagowego z każdej serii są już w Polsce dostępne – H60 Ultra w cenie 1099 zł, a H60 Hub Ultra za 2399 zł. Ostatni model miałem okazję już testować – w mojej opinii to jeden z najlepszych odkurzaczy na rynku (zobacz naszą recenzję Roborock H60 Hub Ultra).
Tegoroczne targi IFA to dla Roborocka wejście w zupełnie nową kategorię (roboty koszące), dodanie do udanej serii odkurzaczy myjących aktywnie F25 wersji Ultra z generowaniem pary i wykorzystywaniem gorącej wody do mycia, zupełnie nowa pralko-suszarka wykorzystująca zeolit do cyklu suszenia i zapowiedź nowego robota z serii Qrevo.
A to pewnie jeszcze nie koniec niespodzianek…
Artykuł sponsorowany
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.





















































Będzie Pan miał trochę tłumaczenia pod artykułem z rankingiem i odpowiadania na pytania, czym się różnią Saros 10(R), Qrevo Curv 2 Pro, i Qrevo CurvX, i co lepiej wybrać… Roborock najwyraźniej nie ma najmniejszej ochoty upraszczać swojej oferty i sprawić, że wybór pomiędzy poszczególnymi modelami będzie prosty.
Pewnie ma Pan rację 😀
Dreame też nie ułatwia, sam się posiłkuję tabelką z Reddita 😀
https://www…./#lightbox