Zastanawiasz się, jaki odkurzacz kupić? My już to sprawdziliśmy. W maniaKalnym TOP-10 wybraliśmy najlepsze odkurzacze bezprzewodowe na polskim rynku. Znajdziesz tu wyłącznie dobre, solidne i polecane odkurzacze pionowe – na każdą kieszeń!
Spis treści
To dobry moment na zakup nowego odkurzacza – bez względu na to, czy szukasz oferty w polskich sklepach, czy planujesz kupić odkurzacz z Chin. Nie każda oferta z promocji jest jednak warta uwagi – dlatego wybraliśmy najlepsze odkurzacze bezprzewodowe, które naszym zdaniem warto teraz kupić.
Polecane odkurzacze pionowe z naszej listy łączy jedno – bez względu na cenę są to solidne propozycje, wyróżniające się dobrymi parametrami lub znakomitym stosunkiem ceny do możliwości. Idąc na zakupy koniecznie zwracaj uwagę na moc ssania, wagę i dołączone końcówki.
Warto pamiętać, że nasz TOP-10 odkurzaczy bezprzewodowych to tylko wierzchołek góry lodowej. Na rynku znajdziesz wiele innych, ciekawych modeli marek Xiaomi, Dyson, Miele, Samsung czy Electrolux.
Przy okazji zachęcamy też do zerknięcia na nasz maniaKalny test parametru siły ssania. Każdy odkurzacz pionowy, który wpada nam w ręce sprawdzamy wakuometrem i mierzymy, ile realnie „ciągnie” w kilopaskalach – lista jest stale aktualizowana, a już teraz modeli jest kilkadziesiąt.
Tymczasem jednak, czas na pierwszą propozycję w naszym rankingu odkurzaczy pionowych – to Dreame Z30, czyli jeden z najmocniejszych odkurzaczy bezprzewodowych na naszym rynku.
Dreame Z30 Ultra
Niezmiennie od czerwca 2025 roku najmocniejszy odkurzacz na polskim rynku. Oferuje aż 330 AW mocy ssania z 880 W silnika i generuje kosmiczne 40 kPa ciśnienia ssania w turbo (pomiary własne).
Realnie jest to ulepszona platforma Dreame Z30 – przeniesiono silnik do tyłu, więc mimo tej samej, sporej wagi 3,3 kg w całości i 2,2 kg jednostki centralnej, odczuwalnie jest lżejszy. Czas pracy to 90 minut w trybie ECO, do 10 minut w turbo.
Bateria 3200 mAh o napięciu 29,6 V ładuje się w 4,5 h, jest oczywiście wymienna. Mamy trzy tryby pracy: eco, turbo i auto – test ostatni prawidłowo dobiera moc do ilości zabrudzeń, a wykres z 4 frakcjami wielkości zabrudzeń pokazuje na ekranie. Filtracja to rekordowe HEPA H14 z 5 warstwami, wszystkie elementy zbiornika, separator i filtry są zmywalne.
Zestaw akcesoriów: ssawka szczelinowa z nasadką z włosiem, obrotowa miękka szczotka, szczotka miękka do mebli, elastyczny adapter do sprzątania pod meblami, narzędzie do groomingu zwierząt, wąż elastyczny, metalowa rura, mała elektroszczotka do tapicerki, materacy i sierści, elektroszczotka uniwersalna OmniBrush, jednostka centralna, stacja, ładowarka i instrukcja obsługi.
Jak widać mamy praktycznie wszystko, co można chcieć. Super, że Dreame daje stacje, a nie stojaki i względem zwykłego Z30 mamy już styki ładowania w stacji, więc odkładając odkurzacz, od razu mamy ładowanie.
Elektroszczotka OmniBrush to jedno z moich ulubionych rozwiązań uniwersalnych – ma świetne podświetlenie kurzu, dobrze zbiera drobny kurz i piasek, a i z dywanami sobie radzi. Przedni prześwit jest regulowany, więc jest wstanie wciągać naprawdę duże elementy jak ziarno kawy, makaron, czy drobny i średni żwirek.
Na naszym blogu znajdziesz recenzje wszystkich modeli z rodziny Dreame Z30 i osobny test Dreame Z30 Ultra.
Cena sugerowana to 2099 zł, ale regularnie jest przeceniany poniżej 1800 zł, więc biorąc pod uwagę ogromny zestaw, najwyższą moc i niezłą jakość wykonania, Z30 Ultra jest moim zdaniem najbardziej opłacalnym flagowcem 2025 roku.
Tefal X-Force Flex 15.60 TY99G1
Jeden z najlepszych odkurzaczy tej marki, ze świetnym zestawem i parametrami godnymi najlepszych konkurentów.
Siła ssania to 230 AW, 5 poziomów mocy i czas pracy do 80 minut (akumulator ma spore napięcie 32,4 V). Zbiornik na kurz jest większy nawet od Samsunga Jet 90 – ma 900 ml, a przy tym waga jednostki centralnej nie przekracza 1,9 kg (całość 3,2 kg). Głośność pracy to 73 dB w ECO i 84 dB w Turbo.
W zestawie nie zabrakło elektroszczotki mini do tapicerki i kanap, ssawki szczelinowej, ssawki z włosiem do kurzu, giętkiej rury, czy stacji dokującej, stojącej, więc nie ma potrzeby wiercenia w ścianie. Rura odkurzacza ma zintegrowany kątownik, ułatwiający pracę pod meblami, główna szczotka posiada uniwersalny wałek do wszystkich podłóg i dobre oświetlenie LED.
Sprzęt ma tryb pracy automatycznej – sam ustawia właściwą moc ssania i prosty panel sterowania, a stacja dokująca mieści wszystkie akcesoria. Odkurzacze pionowe z silnikiem na górze zazwyczaj nie potrafią stać samodzielnie w pionie – Tefal nie ma tego problemu.
Fajną sprawą jest gwarancja satysfakcji – sprzęt Tefala możesz testować do 30 dni, a jeśli jednak nie będziesz z niego zadowolony/a, możesz go oddać, a producent zwróci koszt zakupu.
Aktualna cena odkurzacza Tefal X-Force Flex 15.60 TY99G1 spadła już do 1800 zł.
Warto też wspomnieć o innym wariancie tego modelu i podobnych wersjach:
- Tefal X-Force Flex 15.60 TY99G3WO – podwyższona moc ssania z 230 AW do 245 AW w trybie ręcznym i dwie baterie w zestawie, więc ma czas pracy do 160 minut w ECO z ssawkami;
- Tefal X-Force Flex 15.60 TY99F1 – wersja bez końcówki mopującej Aqua;
- Tefal X-Force Flex 14.60 TY99C0 – 200 AW, stacja do zawieszenia na ścianie zamiast stojaka, pozostałe akcesoria jak w TY99G1;
- Tefal X-Force 14.60 TY99A8WO – wersja 200 AW, ale bez końcówki myjącej Aqua;
- Tefal X-Force Flex 12.60 TY98C0 – 150 AW, zestaw jak w 15.60 lecz bez giętkiej rury i stojaka – ma stację naścienną;
- Tefal X-Force 12.60 Animal TY98A9WO – 150 AW, bez końcówki myjącej Aqua;
- Tefal X-Force Flex 16.60 TY9CD9E0 – 315 AW, ulepszona elektroszczotka, niższa waga i nowy stojak.
Electrolux Absolute Hygienic 800 EP83HB25WU
Najnowszy model Electroluxa ostro chce konkurować z Samsungami Bespoke Jet. Oferuje 140 W mocy ssania (nie mylić z watami powietrznymi) z 390 W silnika. Generuje według producenta 28 kPa ciśnienia ssania, a według moich pomiarów nawet 29 kPa.
Ma dużą baterię 4000 mAh 25,2 V, która ładuje się w 4 h i pozwala na pracę do 90 minut w trybie low i do 9 min w boost w trybie ręcznym lub do 50 minut w low i 13 minut w boost z elektroszczotkami.
Zbiornik kurzu ma 400 ml pojemności, filtracja jest 6 -stopniowa z filtrem HEPA. Wagowo to model z tych nieco cięższych – 2 kg wagi jednostki centralnej i 3,21 kg w całości.
W zestawie dostajemy aż trzy elektroszczotki: do podłóg twardych HardFloor, uniwersalną AllFloor i mini elektroszczotkę PetPro+ do sierści i tapicerki. Mamy też głowicę mopującą PowerMop+ z dwoma kompletami szmatek i 260 obrotami na minutę. Elektroszczotki podłogowe i głowica myjącą mają oświetlenie LED.
Pozostałe akcesoria to: ssawka szczelinowa, nasadka z włosiem na ssawkę szczelinową, przejściówka ułatwiającą sprzątanie pod meblami, szczotka z miękkim włosiem do mebli, rura do oczyszczania filtra ZeroDust Tube, zapasowy worek i zapasowy filtr zmywalny.
Świetnie przemyślano stację – jeśli dokupimy drugą baterię 4000 mAh za 849 zł, mamy w niej miejsce na ładowanie jednoczesne z pierwszą. Jakość wykonania jest na niezłym poziomie, a spasowania na bardzo dobrym, pochwalić też można ergonomię – nie czuć aż tak tych 3,21 kg wagi.
Prezentację odkurzacza Electrolux Absolute Hygienic 800 znajdziesz na naszym blogu. Na silnik Electrolux daje 10 lat gwarancji, a w ramach promocji często dają stację myjącą głowicę mopującą gratis (wartość ok. 400 zł).
Cena sugerowana nowego modelu to 2999 zł i jest już dostępny w Media Expert, RTV Euro AGD oraz sklepie własnym Electroluxa.
Dyson V15 Detect Absolute
Jeden z najlepszych odkurzaczy na polskim rynku (zobacz nasz test Dyson V15 Detect Absolute). Nie jest może tani, bo kosztuje blisko 2,5 tys. zł, ale w zamian otrzymujemy największą siłę ssania i moc silnika.
Moc ssania to 240 AW, a moc samego silnika to 660 W. Pojemność zbiornika to 760 ml, a waga zbliżona jest do 3 kg. Akumulator jest wymienny, więc możemy dokupić zapasowe ogniwa. Na jednym ładowaniu odkurzacz pracuje maksymalnie 60 minut i ładuje się do pełna w 4,5 h. W trybie Boost czas pracy spada do około 8 minut.
Parametry odkurzacza widzimy na czytelnym wyświetlaczu. Do wyboru mamy trzy tryby pracy: ECO, Auto i Boost. Fajnym bajerem jest czujnik piezoelektryczny, który zlicza ilości cząstek zebranych z podłogi i dzieli pod względem wielkości na 4 grupy: alergeny/pyłki, kurz, roztocza i cukier. Wyniki zobaczymy na wyświetlaczu (dzięki czemu mamy pewność, że sprzątanie było dokładne), a co ważniejsze, podczas pracy odkurzacz automatycznie dopasuje moc ssania do rodzaju zanieczyszczeń.
Nowa szczotka główna Digital Motorbar ma na całej swojej szerokości długie zęby wyczesujące włosy i sierść, dzięki czemu mamy pewność że dokładnie i skutecznie posprzątamy sierść i długie włosy z każdej powierzchni a czyszczenie nie będzie skomplikowane.
Mini elektroszczotka do tapicerki i materacy też ma zmienioną konstrukcję – zbiera długie włosy i zwierzęcą sierść z foteli, łóżek, kanap i wszelkich powierzchni tapicerowanych, a do tego niweluje problem z plątaniem się włosów, bo stożkowy wałek szczotki zwija spiralnie włosy prosto do pojemnika na kurz. Takie rozwiązanie zapewnia skuteczne odkurzanie legowisk zwierzęcych, sof czy schodów.
Filtracja powietrza należy do jednych z najlepszych na rynku – wyłapuje 99,99% mikroskopijnych cząsteczek i alergenów o wielkości zaledwie 0,3 mikrometra. Alergicy będą zadowoleni!
Cieszyć może bogaty zestaw akcesoriów: zupełnie nowa elektroszczotka do wszystkich rodzajów podłóg Digital Motorbar z technologią zapobiegającą plątaniu włosów i sierści, elektroszczotka Slim Fluffy z podświetleniem uwidaczniającym kurz (świetnie spisująca się na podłogach twardych), końcówki combi i szczelinówka, nowa mini elektroszczotka zapobiegająca plątaniu się włosów i końcówka Low Reach pozwalająca na dotarcie do trudno dostępnych miejsc pod kanapą czy łóżkiem. W komplecie dostajemy też ładowarkę, uchwyt ścienny i podręczny uchwyt na akcesoria.
W sprzedaży pojawiła się tez wersja V15 Submarine wyposażona w końcówkę do aktywnego mopowania, a także wersja V15 Fluffy z elektroszczotką do podłóg twardych (bez Digital Motorbar).
Dreame Z30
Jeden z najmocniekszych odkurzaczy na naszym rynku – ma aż 310 AW mocy ssania z 855 W silnika, co ma się przekładać na 28 kPa siły ssania. Konstrukcja jest zupełnie nowa, nie czerpie z poprzednich serii V, T i R. Widać, że nieco inspirowano się Samsungiem, choć jakość użytych materiałów i ich spasowanie to totalna topka – moim zdaniem przebija większość konkurencji.
Odkurzacz Dreame Z30 ma wagę 3,15 kg z elektroszczotką uniwersalną, sama jednostka centralna to 2,2 kg. Mamy tu akumulator 3200 mAh z czasem pracy od 90 do 10 minut w zależności od jednego z trzech trybów pracy: eco, auto i turbo. Ładuje się w 4 h, pojemność zbiornika to 600 ml, a kozacko wypada filtracja 5-stopniowa z filtrem HEPA klasy H14 (!!!).
Test odkurzacza Dreame Z30 znajdziesz na naszym blogu i muszę przyznać, że wśród odkurzaczy testowanych w 2024 roku zrobił na mnie największe wrażenie. Znakomite spasowanie i jakość użytych materiałów, realna moc ssania wyższa niż w większości odkurzaczy sieciowych i bardzo bogaty zestaw akcesoriów to jego największe zalety.
W zestawie dostajemy: stojak podłogowy, ładowarkę, elektroszczotkę uniwersalną z zębami wyczesującymi i niebieskim podświetleniem LED, elektroszczotkę do podłóg twardych z oświetleniem LED, małą elektroszczotkę do tapicerki i sierści, ssawkę z miękkim włosiem do mebli, ssawkę szczelinową z nasadką z włosiem, miękką końcówkę z głowicą obrotową, giętką rurę, szczotkę do groomingu zwierząt i ładowarkę.
Od premiery cena spadła pod koniec 2025 roku do okolic nawet 1200 zł, więc to piekielnie opłacalny model.
Inne warianty:
- Dreame Z20 – wersja złota o mocy 250 AW;
- Dreame Z20 Station – wersja złota o mocy 250 AW, ze stacją opróżniającą i także nową elektroszczotką OmniBrush;
- Dreame Z20 AquaCycle – wariant bazujący na zwykłym Z20, więc ze starymi elektroszczotkami, ale za to z głowicą myjącą AquaCycle;
- Dreame Z30 Station – wersja szara o tej samej mocy 310 AW, ale 30 kPa ciśnienia ssania, ze stacją opróżniającą i nową elektroszczotką OmniBrush z mocnym podświetleniem LED;
- Dreame Z30 AquaCycle – wariant bazujący na zwykłym Z30, więc ze starymi elektroszczotkami, ale za to z głowicą myjącą AquaCycle;
- Dreame Z40 Station – model dostępny tylko na rynkach zagranicznych, łączący stację opróżniającą, elektroszczotkę OmniBrush i głowicę myjącą Aqua (jak w modelu R20 Aqua).
MOVA I10
Każdy poszukujący lekkiego odkurzacza bezprzewodowego zna ten problem – mocne sprzęty to te cięższe, z wagą 2,9-3,3 kg, jak Dreame Z30 (310 AW), czy Dyson V15 (240 AW), a modele z super niską wagą 2,2-2,4 kg niestety zwykle nie popisywały się mocą (przykładowo Tefal 9.60 – 100 AW), z wyjątkiem drogiego Dyson V12 Slim Detect z mocą 150 AW.
Teraz rozwiązaniem tego problemu jest MOVA I10 – odkurzacz pionowy o super lekkiej konstrukcji tylko 2,385 kg w całości lub 1,35 kg jednostki centralnej, mocy ssania 120 AW z 390 W silnika i realnej sile ssania 25 kPa w trybie turbo (z pomiarów własnych wakuometrem) lub 28 kPa według producenta. To w zupełności wystarczająca wartość do większości zadań, bo praktycznie siła ssania jest taka sama, jak w Dysonie V12 Slim.
Zbiornik na kurz to 350 ml – skromna pojemność, ale typowa dla lekkich modeli. Mamy świetną filtrację HEPA z 6 warstwami i filtracją 99,99% cząstek o wielkości 0,3 mikrometra, głośność nie przekraczającą 66 dB, czas pracy to 60 minut w eco z ssawkami, 40 minut w eco z elektroszczotką, 10 minut w turbo z ssawką. Czas ładowania to tylko 3,5 h, do naszej dyspozycji są 2 tryby: eco i turbo, a bateria ma 3000 mAh, 21,6 V.
W zestawie dostajemy świetną elektroszczotkę uniwersalną z miękkim wałkiem o dużej średnicy, który przeplata pasek szorstkiego włosia – znakomicie usuwa mikro kurz i piasek, dobrze radzi sobie pod ścianami i wzdłuż mebli, a dywany też nie stanowią żadnego wyzwania. Elektroszczotka ma też niezłe podświetlenie kurzu na kolor niebieski.
Wśród akcesoriów mamy mini elektroszczotkę do tapicerski i sierści, ssawkę szczelinową z nasadką z włosiem. Bateria jest wymienna, może być ładowana bezpośrednio załączoną ładowarką lub w stojaku – nie ma tu żadnych stacji przymocowania do ściany, a porządny stojak ze stykami ładowania – odkładasz sprzęt, a ten od razu się ładuje.
Dokładną recenzję MOVA I10 znajdziesz na naszym blogu – mimo iż jest to artykuł sponsorowany, pisany z akceptem marki MOVA, prezentuje on w 100% moje własne zdanie, praktycznie takie samo gdyby to był redakcyjny test, więc możesz się nim sugerować bez obaw.
Najlepsze zostawiłem na koniec – cena sugerowana tego modelu to 1149 zł, ale już nie raz był przeceniany do 799 zł i w dniu aktualizacji naszego rankingu sklep własny marki MOVA oferował go właśnie w tak niskiej cenie, a z kodem za zapisanie się do newslettera cena spadała do rekordowych 759 zł (5%).
Dodatkowo pamiętaj, że MOVA jako jeden z niewielu producentów odkurzaczy pionowych daje nie dwa, a trzy lata gwarancji.
Laresar X11
W zaktualizowanym rankingu na przełom 2025 i 2026 roku nie mogło zabraknąć ulubieńca miłośników najkorzystniejszych w zakupie urządzeń.
Odkurzacze pionowe firmy Laresar mają bezsprzecznie najlepszy na rynku stosunek ceny do możliwości. Hitem był już model V7, który w przecenach na AliExpress spada poniżej 300 zł, ale pod wieloma względami przebił go model Laresar X11.
Jest lepiej wykonany, ma świetną elektroszczotkę uniwersalną bez plątania włosów, z wałkiem radzącym sobie dobrze zarówno z drobnym kurzem i piaskiem, ale także daje radę z dywanami o dość długim włosiu.
Realna siła ssania z pomiarów własnych to 30 kPa, te 55 kPa podawane przez producenta to można między bajki schować, a to identyczna wartość do siły ssania generowanej przez 8 razy droższego Dysona V15 Detect Absolute, który też jest w tym rankingu, jako najbardziej opłacalny z Dysonów.
Wagowo to typowy średniak – 2,8 kg, jednostka centralna waży 1,6 kg. Czas pracy to ok. 60 minut w eco, 35 minut w MID i do 17 minut w MAX, choć trzeba uczciwie wspomnieć, że najsłabszym ogniwem Laresarów są… ogniwa – niskiej jakości, więc awaryjność baterii jest nieco większa niż u konkurencji, a jej trwałość też pozostawia wiele do życzenia.
Na szczęście mówimy o sprzęcie za ok. 350 zł, gdzie baterię można dokupić za 180-190 zł. W cenie całego odkurzacza ciężko u podobnych mocowo konkurentów kupić choćby baterię, czy elektroszczotkę na wymianę, więc nie ma co narzekać.
Filtracja jest na wysokim poziomie – 5-stopniowa z HEPA o zdolności filtracji 99,98% cząstek 0,3 mikrona. Czas ładowania to 4 h, za każdym razem trzeba podpiąć kabelek – stacja naścienna nie ma styków ładowania, ale przynajmniej mieści oba akcesoria (ssawkę szczelinową i ssawkę z włosiem).
Jeśli brakuje końcówek czy przejściówek, to możesz dokupić z Temu lub AliExpress te dedykowane do Dysonów – pasują wejściem, jedynie nie blokują się przyciskiem, zazwyczaj mocno siedzą w złączu, więc to żaden problem.
Pełny test Laresar X11 znajdziesz na naszym blogu, mamy też porównanie z Dyson V15 Detect Absolute – wynik starcia może nieco zaskoczyć.
Polskie oferty na Laresary są o 20-40% droższe niż z AliExpress i to tam znajdziesz najlepsze promocje nawet do 330 zł – warto sprawdzać kupony i kody rabatowe w sklepie Laresar Europe Store.
Shark PowerDetect IP1251EUT
Kolejna niedroga propozycja, prosto z USA i z wieloma ciekawymi rozwiązaniami. To odkurzacz znakomicie wykonany, mający łamaną rurę z grubym zawiasem, świetne, szczelne połączenia i jednostkę centralną z bardzo dużym zbiornikiem na kurz 700 ml.
Osiąga siłę ssania aż 32 kPa z 380 W silnika, pracuje do 70 minut w trybie ECO i do 10 minut w Boost, z baterią 3750 mAh.
Genialnie rozwiązano elektroszczotkę, która ma aż dwa wałki obracające się – przedni typowy do podłóg twardych z włosiem na całej szerokości, drugi typowy do dywanów i wykładzin z paskiem szorstkiego włosia. Oba wałki mają zęby wyczesujące, więc problem plątania włosów jest minimalny.
Elektroszczotka ma pod spodem sensor wykrywający dywany, a po bokach sensory ścian – zupełnie jak roboty, a dodatkowo sensor ilości brudu.
Działanie trybu automatycznie dobierającego moc ssania do miejsca pracy, rodzaju podłogi i ilości zabrudzeń działa najlepiej ze wszystkich odkurzaczy, które testowałem i jest też wielostopniowy, a nie zero jedynkowy. Elektroszczotka ma też nie tylko oświetlenie LED do przodu, ale też do tyłu i prowadzi się świetnie.
Dużą zaletą jest też samostojąca po złożeniu na pół konstrukcja, więc odkurzacz nie potrzebuje stacji naściennej, ani stojaka.
W zestawie dostajemy torbę na akcesoria, ssawkę szczelinową z nasadką z włosiem, ssawkę do tapicerki z nasadką z włosiem, małą elektroszczotkę, osobną ładowarkę do baterii, łamaną rurę, elektroszczotkę uniwersalną i komplet instrukcji.
Przyznam, że Shark PowerDetect IP1251EUT to dla mnie największe zaskoczenie wśród testów pionówek na przestrzeni ostatniego roku – znakomita jakość wykonania i spasowania, bardzo duża moc, genialna elektroszczotka do każdego rodzaju podłóg i do tego niska cena.
Testowałem wersję podstawową IP1251EUT kosztującą mniej niż 1200 zł, a jest też wariant ze stacją opróżniającą Shark Detect Pro Max IP3251EUT za ok. 1600 zł. Podobne odkurzacze konkurencji kosztują nieco więcej, nawet słynące z dobrych cen Dreame wypada drożej.
Bosch Unlimited 10 ProPower BCS1051POW
Flagowy odkurzacz marki Bosch z bogatym zestawem akcesoriów i totalnie odmienioną konstrukcją względem starszych serii 6, 7 i 8.
Pierwsze, co od razu rzuca się w oczy bez dotykania odkurzacza to jakość użytych materiałów – w teście BCS1051POW nazwałem serię Unlimited 10 najlepiej wykonaną na polskim rynku. Plastiki są grube, matowe, połączenia z podwójnymi złączkami, zawias łamanej rury gruby, a spasowanie to najwyższa liga.
Trochę ponarzekać można na wagę odkurzaczy tej serii – od 3,7 do 3,87 kg w zależności od modelu baterii i elektroszczotki, więc to zdecydowanie najcięższe odkurzacze na polskim rynku. Na szczęście w odkurzaniu podłóg waga nie jest aż tak odczuwalna – znam odkurzacze na papierze lżejsze, ale z gorzej pomyślaną ergonomią, więc realnie nie ma tragedii.
Bosch nie lubi podawać parametrów związanych z mocą, twierdząc, że wystarczającą dla klienta informacją jest fakt, że spełnia normy dla odkurzaczy sieciowych – ma być tak samo skuteczny. Moim zdaniem nowa seria Unlimited 10 osiąga coś koło 200 AW mocy ssania, a dzięki dobrze zaprojektowanym ssawką faktycznie można skutecznie odkurzyć praktycznie każdy rodzaj podłóg.
Odkurzacz pracuje z akumulatorem systemowym 18 V o pojemności 5 Ah, czas pracy to nawet 100 minut w trybie ECO z ssawkami i do 14 minut w Turbo. Do wyboru mamy aż 6 trybów pracy: Eco, Auto, Turbo, Cichy, Samochód, Delikatne dywany.
Zbiornik na kurz ma 400 ml pojemności z opcją kompresji kurzu specjalną dźwignią, głośność nie przekracza 80 dB.
Zestaw jest bogaty – dostajemy:
- MicroClean Brush 40 W – uniwersalną elektroszczotkę z oświetleniem LED dobrze radzącą sobie z dywanami, sierścią i dużymi zabrudzeniami;
- HardFloor Soft Brush 23 W – dedykowaną elektroszczotkę do podłóg twardych z włochatym wałkiem i też oświetleniem LED;
- Mini Power Nozzle 16 W – małą elektroszczotkę do tapicerki i sierści;
- Crevice Nozzle – ssawkę szczelinową z gumową przedłużką;
- Upholstery Nozzle – ssawkę do tapicerki XXL z obrotową głowicą;
- Furniture Nozzle – ssawkę z włosiem do mebli z obrotową głowicą;
- Stację naścienną z zasilaczem;
- Osobną, szybką ładowarkę.
Dużą zaletą jest fakt, że odkurzacz jest produkowany w Polsce (baterie na Węgrzech), mamy znakomitą dostępność części na przyszłość i bezproblemowy serwis – Bosch jest z tego znany. Akumulatory w różnych wersjach możemy dokupić w niezłych cenach, polując na promocje, a z uwagi na systemowość baterii Boscha, pasują one do elektronarzędzi tej marki, jak i paru innych firm.
Pełną recenzję Bosch Unlimited 10 ProPower BCS1051POW znajdziesz na naszym blogu – odkurzacz zachwyca jakością wykonania i spasowania, bogatym zestawem akcesoriów, dobrze zaprojektowanymi akcesoriami (z wyjątkiem stacji dokującej).
Cenowo, w zależności od wersji trzeba mieć od 1650 do 2600 zł, a jeśli nie potrzebujesz łamania rury i bajeranckiego ekranu, możesz sprawdzić też serię Bosch Unlimited 9 – ma niższą wagę 3,3 kg, a bazuje na tej samej jednostce centralnej, oferują te same parametry, jedynie z uwagi na prostszy sterownik, ma mniej trybów pracy.
Dreame R20
Główną cechą serii V w porównaniu do T jest niewymienny akumulator i niewypinany zbiornik na kurz i seria R dzieli tą zaletę z serią V. Parametry są po prostu świetne – 570 W mocy, 27 kPa siły ssania, moc ssania 190 AW. Czas pracy sięga do 90 minut. Odkurzacz pracuje w trybie turbo 7,5 minuty, zbiornik na kurz mieści 600 ml.
Parametrowo Dreame R20 to sprzęt podobny do poprzednika Dreame T30, lecz ulepszono kilka kwestii. W zestawie dostajemy uniwersalną elektroszczotkę z oświetleniem LED, które świetnie uwidacznia na niebiesko kurz, rurę karbonową, mini elektroszczotkę do materacy i tapicerki, końcówkę 2w1 do kurzu, teleskopową ssawkę szczelinową z włosiem i końcówkę kątową.
Głośność pracy realnie nie przekracza 77 dB w trybie Turbo, a na pierwszym biegu to tylko 71 dB. Ergonomia pracy jest na wysokim poziome, główna elektroszczotka świetnie się prowadzi i jest porządnie gumowana. Filtracja powietrza też jest na wysokim poziomie bo aż 5-stopniowa, a jakość wykonania to najwyższa półka sprzętowa.
Fajnie sprawuje się czujnik w elektroszczotce, który sam zwiększa moc na dywanach, a brakuje mi tu dodatkowego wałka do podłóg twardych i lepszej stacji, która pomieści wszystkie akcesoria, a nie tylko ich część, czyli najlepiej stojaka, a nie zawieszkę na ścianę.
Dreame R20 to jeden z najsensowniejszych odkurzaczy na polskim rynku – kosztuje ok. 1000 zł, a ma wszystko to, co potrzeba, do tego jest porządnie wykonany i ma przemyślaną konstrukcję.
Pod koniec 2024 roku pojawiła nowa wersja Dreame R20 Aqua z głowicą mopującą, jak w Tefalu 13.60 i stacją stojącą, jak w serii Z. Parametrowo to samo co zwykły R20, a cena ok. 1300 zł.
To również warto przeczytać!
Do dobrej pionówki przyda się również dobry odkurzacz myjący, dlatego warto zerknąć na nasz TOP-10 polecanych odkurzaczy myjących.
Zachęcam też do lektury innych wpisów na agdManiaK.pl, gdzie doradzamy, jaki sprzęt AGD warto teraz kupić.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






































Dziękuję za odpowiedź. Końcowo zdecydowałem się na Dreame Z30 Station , jest obecnie w promocyjnej cenie 1579 zł w Biedronce. Stacja mnie przekonała. Pozdrawiam
Dobry wybór 🙂
A co by Pan polecił w cenie do 1200 zł? Waham się pomiędzy Dreame Z30 , a Samsungiem Jet 75E Complete . Byłem zdecydowany na Dreame Z30, ale pojawiły się wahania, gdy przeczytałem komentarze o uciążliwym działaniu trybu Auto tj. braku trybu pośredniego pomiędzy Eco a Turbo, co „ponoć” skutkuje wyborem pomiędzy trybem za słabym, albo mocnym, ale z kolei bardzo wyczerpującym baterię. Czy mógłby Pan spróbować się do tego odnieść? Czy ma Pan jakieś doświadczenie z Jet75E? Czy może jednak dołożyć dołożyć do Dreame 30Z ultra? Pozdrawiam!
Opisywałem kwestię poziomów mocy w testach Dreame serii Z30 dość obszernie.
Prawdą jest, że brakuje poziomu pośredniego, gdyż Auto bazuje na ECO i na podstawie ilości zabrudzeń (dane z czujnika), może ją sobie zwiększać lub zmniejszać – do większości zabrudzeń jest to wystarczające, a na większe można odpalić turbo.
Nieco lepiej to zestopniowali w Dreame Z30 Ultra – aktualnie po 1599 zł.
Wskazany Samsung nie jest choć trochę konkurentem dla tego Dreame, jak już to trzeba iść w flagowe Bespoke Ultra żeby uzyskać podobne parametry, a nadal będziemy mieć gorsze elektroszczotki.
Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Zastanawiam się nad Dyson i Dream Z30 Ultra lub innym, który nie plącze włosów i jest mocny. Bosh kusi wykonaniem, ale to platanie włosów chyba by mnie przerosło przy dwóch babkach, o długich włosach w domu. Czy z DYsonów dobrym wyborem jest Gen 5 detect absolute czy inny? Jak u Dysonów jest z rurami giętymi aby dojechać pod meble lub posprzątać auto? Najgorzej jest wyczyścić te szpary pomiędzy siedzeniem a skrzynią biegów.
Gen5 Detect jest dość ciężki i w mojej ocenie to najgorzej wykonany odkurzacz tej marki, ale bezsprzecznie ma dużą moc, świetne elektroszczotki pod względem efektywności sprzątania (za to słabo zabezpieczone przed rysowaniem podłóg, czy mebli) i w porównaniu do bardziej opłacalnego Dysona V15 – nie trzeba w nim trzymać spustu.
Dreame Z30 Ultra to złoty środek – kosztuje połowę tego co Gen5 Detect, ma jeszcze bogatszy zestaw, równie genialną elektroszczotkę z dedykacją pod podłogi twarde, stojak zamiast stacji naściennej, waży nieco mniej od Gen5, praktycznie tyle samo co V15, ma dobry tryb automatyczny i kosmiczne mocny tryb maksymalny.
Co do akcesoriów jak gięta rura, to Dyson sprzedaje je w osobnych zestawach po 299-599 zł ale nie ma sensu kupować oryginałów – na Temu, AliExpress i Allegro ma Pani zamienniki za grosze i też dają radę – Dreame wszystko daje od razu w zestawie…
jeszcze prośba – czy warto rozważać zakup Odkurzacz bezprzewodowy Bespoke AI Jet Lite complete extra 280W?
Byłam w sklepach – niestety nie było dreame z30 ultra, były inne w zasadzie ok, ale biorąc pod uwagę cenę – zakup może być rozsądny.
Bosch 10 – dobrze wygląda i mocno ciągnie – tylko chyba jednak zbyt ciężki (kwestia wagi mocniejszej baterii).
dziękuję za dotychczasową pomoc – w wielu trudnych domowych wyborach 🙂
Jeśli nie przeszkadza wysoka cena i zależy Pani na wadze to ten Samsung będzie ok. Dreame Z30 Ultra ma wiele Media Marktów na ekspozycji, a w największych centrach handlowych są wyspy Dreame (w Warszawie 2 salony).
Dzień dobry, czytam wpisy, opinie i dalej jestem zielona z tematu jaki najlepszy odkurzacz pionowy. Pisze Pan, że Bosh 10 to król, ale też, że posiada tyle zalet co wad? Dysona wszyscy zachwalają, ale zaraz inne opinie, że nie trwały. Chińszczyzna – problem z częściami. Co tu wybrać w takim razie żeby mieć mocny jak najmniej usterkowy sprzęt, który gotowy jest zmierzyć się z powierzchnią 200 metrów, schodami, panelami, terakotą z szerokimi fugami i dwoma małymi psami z krótką sierścią. Najlepiej gdyby była możliwość dokupienia baterii, aby bez przerw posprzątać cały dom. Marzę o sprzęcie, który pomoże to wszystko ogarnąć po ciężkim dniu w pracy, także mam do Pana wielką prośbę o pomoc.
Kluczem jest założenie z góry, że ideałów nie ma.
Bosch Unlimtied 10 jest królem jakości wykonania, użytych materiałów i spasowania, ewentualnie genialnie prowadzącej się elektroszczotki do podłóg twardych – to tyle, w pozostałych aspektach przegrywa z większością konkurentów.
Dyson ma mocne silniki, świetne efekty odkurzania swoimi elektroszczotkami, w tej do podłóg twardych (Fluffy Optic) ma jedno z najlepszych podświetleń kurzu, a opróżnianie odkurzaczy należy do jednych z wygodniejszych. Za to jakość użytych plastików, spasowanie, zabezpieczenie elektroszczotek przed rysowaniem podłóg jest po prostu przeciętne, a w niektórych elementach nawet słabe.
Tak możemy sobie omówić w 2-3 zdaniach każdą markę i zawsze znajdzie się sporo zalet i równie dużo wad, jedyne co można zrobić aby wybrać właściwy dla siebie sprzęt, to przewartościować wady i zalety. Przykładowo mogę poświęcić super jakość wykonania Boscha, dla lepszego projektu zbiornika kurzu (pojemność), filtracji (HEPA za silnikiem, a nie w zbiorniku), braku plątania włosów w elektroszczotki, czy mocy ssania. Także kwestię ewentualnych problemów serwisowych, czy dostępności części mogę przeżyć, gdy w zamian dostaję coś tak genialnego jak Dreame Z30 Ultra . To trzeba usiąść, na spokojnie, ocenić indywidualnie.
Pięknie dziękuję za odpowiedź – chyba faktycznie muszę osobiście w sklepach pooglądać, porównać i liczyć na szczęście (zawsze jeszcze mam miotłę z prawdziwego włosia 🙂
który odkurzacz wybrać – dreame Z30 ultra czy DYSON V15 – a może Shark PowerDetect IP1251EUT ? priorytetem jest dla mnie jakość użytkowania, trwałość – pozdrawiam Małgosia
Żadna z tych marek nie jest w topce trwałości – król jest tylko jeden – Bosch Unlimited 10 , ale to kompletnie inny sprzęt, z tak samo długą listą zalet co wad, sporej wadze, okropnie zaprojektowanej filtracji i plączącej włosy elektroszczotce uniwersalnej.
Dyson słynie z słabej przeciętnej jakości plastików i takim sobie spasowaniu, ale przynajmniej serwis PL działa sprawnie. Dreame Z30 Ultra to genialny odkurzacz – wśród najmocniejszych to mój faworyt – parametry, bogaty zestaw, stojak zamiast stacji naściennej, poprawiona ergonomia i super elektroszczotka uniwersalna OmniBrush. Awaryjność sprzętów tej marki jest jednak nie mała, choć głównie obrywa się robotom sprzątającym, mniej pionowym odkurzaczom, serwis też nie zbiera dobrych opinii, ale przynajmniej jest i jako tako dostępne są części w przeciwieństwie do też dobrego odkurzacza firmy Shark. Dziś nie ma sprzętu, który będzie brylować pod względem trwałości, jakości, serwisu, dostępności części, a przy tym byłby świetnym odkurzaczem bez znaczących wad użytkowych i projektowych. Osobiście z tej 3 brałbym i tak Dreame Z30 Ultra :).
Dobry wieczór, czy jest Pan coś w stanie powiedzieć o combo g7 pro ? Cóż to za wynalazek ? Opis w jednym ze sklepów całkiem całkiem a jak w rzeczywistości? Potrzebna moc do wszechobecnej kociej sierci i żwirku
Dziękuję
Nie ma w sieci żadnych prawdziwych testów, jedynie kilka recenzji sponsorowanych, okropnie cukierkowych
Na papierze super hiper odkurzacz, ze wszystkim co potrzeba w zestawie, a to wszystko za małą stosunkowo kasę – ok. 1500 zł, nawet kilka podobieństw znaleźć można do paru innych chińczyków, ale bez żadnej pewności.
Opinie użytkowników:
– na stronie Media Expert ma 7 opinii, żadna nie ma statusu potwierdzony zakup, więc można się domyślić jakie mają źródło 😉
– 15 opinii 5/5 jest na ceneo.pl, wszystkie z potwierdzeniem zakupu, choć przy 100% ocenie można mieć wątpliwości.
– 2 opinie są na Allegro, wyglądają na prawdziwe i to tyle.
Moim zdaniem za te pieniądze można mieć pewniejszy sprzęt.
Mova I10 czy Mova S5 Sense (czyli prawie toćka w toćkę to samo co Dreame r20, a zauważalnie tańsze) ?
Pionówka ma być dodatkiem do robota V50 Ultra (czyli okazjonalne poprawki po robocie w 60m mieszkaniu z dwoma pokojami wyłożonymi wykładziną + 1 dywan shaggy) oraz raz w miesiącu odkurzanie samochodu typu crossover.
Cena podobna, I10 ciut słabsza, ale lżejsza i ma podstawę do stania w pionie – czy zatem nie będzie lepszym wyborem ?
To mocno różne odkurzacze – Mova I10 jest nastawiona na jak najniższą wagę, przez co ma nieco mniejszą moc ssania od cięższych, ale podobnie wycenionych modeli, za to ma lepszą elektroszczotkę do podłóg twardych. Z uwagi na mniejsze złącza i średnicę rury, nie pasują do tego modelu żadne inne akcesoria, niż te z zestawu. Dreame R20 to znacznie starszy mode, z większą wagą, choć nadal utrzymaną poniżej wielu konkurentów, z bogatym zestawem i pasującymi, wieloma innymi akcesoriami, w tym zamiennikami z AliExpress, łatwiej o nową baterię i części, ale mamy dwie osobne, starego typu elektroszczotki – są spoko, ale jednak OmniBrush z nowych modeli jest lepsza, a to na niej bazuje elektroszczotka z I10. Podsumowując jeśli kluczowa jest waga – brać I10, a jak wszystko pozostałe to R20.
Nie mogę odpowiedzieć na komentaz, więc muszę napisać nowy. Byliśmy wczoraj w jednym z marketów i z całej trójki najlepiej leżał nam Electrolux 800, potem Dyson. Samsung nie leżał nam wcale.
Czyli wybór prosty pod względem ergonomii i prowadzenia 🙂
Trzeba jedynie brać też poprawkę na elektroszczotki – ta do podłóg twardych w Electroluxie jest spoko, ale uniwersalna z tym starego typu wąskim wałkiem to jedna wielka plątanina włosów, a system ich usuwania jest skuteczny tak w 50-60%…
Zastanawiam się między Electrolux Absolute Hygienic 800 , Samsung ai 400 czarny i dyson v15 . Który byłby najlepszy? Mieszkanie 60m, panele i wykładzina.
Samsung najmocniejszy, ale podobnie jak Electrolux – w uniwersalną elektroszczotkę mocno plącze włosy. Dyson obie elektroszczotki ma dobrze zaprojektowane, choć jest z tych 3 najsłabiej wykonany (typowo dla tej marki).
Dyson wypada najtaniej, potem Electrolux, Samsung najdroższy – spore różnice cenowe, inne zestawy, konstrukcje jednostek centralnych – polecam przejść się do dużego elektromarketu i pobawić się każdym z nich, zwłaszcza sprawdzić elektroszczotki.
Gdybym miał wybierać z tych 3 coś, to byłby to pewnie Dyson, potem Samsung, a realnie nie kupiłbym żadnego z nich – jest wiele fajnych odkurzaczy w lepszej cenie – Dreame Z30 Ultra , Roborock H60 Hub Ultra i parę innych.
Potrzebna porada dla nie zdecydowanego, dom 120m twarda podłoga i pies. Co kupić do odkurzania?
Kwestia budżetu, ale celowałbym wraz ze wzrostem posiadanej kwoty na odkurzacz w następującej kolejności:
Laresar X11 – ok. 350 zł, czasem 280 zł, najlepszy z najtańszych.
Roborock H60 Hub Ultra – aktualnie niedostępny, ale był po 1299 zł, ze stacją opróżniającą.
Dreame Z30 Ultra – 1499 zł – najmocniejszy na rynku, ale bez stacji opróżniającej.
Shark PowerDetect Clean & Empty IP3251EUT – 1529 zł – nietypowa konstrukcja, ale z świetnymi efektami odkurzania i ze stacją opróżniającą
Dyson V15 Detect Absolute – ok. 2500 zł – sprawdzony, stary model sprzed 2 generacji, bez stacji, z paroma wadami typowymi dla tej marki, ale z genialną elektroszczotką do podłóg twardych i najlepszym na rynku podświetleniem kurzu.
Samsung Bespoke AI Jet Ultra – kombajn wszystkomający, drugi na rynku pod względem realnej mocy ssania, ze stacją opróżniającą
Jak widać – najlepiej przy zwierzakach mieć stację opróżniającą do szybkiego pozbycia się zawartości zbiornika kurzu. Testy wszystkich mamy na blogu.
Witam, chciałbym spytać, który odkurzacz pionowy by Pan polecił do mieszkania 48m, dywany + podłogi twarde. Mam kota więc chciałbym coś co poradzi sobie dobrze ze zbieraniem sierści z dywanu oraz ze zbieraniem żwirku z płytek. Waga nie gra roli, cena wiadomo im taniej tym lepiej. Obecnie mam Tefal 9.60 i nie daje on sobie rady ze zbieraniem żwirku z płytek.
Tefal 9.60 to model z 100 AW i płaską elektroszczotką, więc to zupełnie normalne.
Najlepiej celować w odkurzacze z mocą powyżej 200 AW i jeśli ważne jest odkurzanie dywanów to najlepiej kupić coś z dedykowanymi elektroszczotkami jak w Dreame Z30 , Dyson V15 , czy Samsungach od Jet 85 w górę.
Dzień dobry panie Krzysztofie poszukuje odkurzacza do mieszkania w bloku 64 metry.
Głównie panele i płytki.
Brak zwierzaków w domu.
Budżet do 1500zł
Witam,
Bardzo ciekawe zestawienie.
Chciałabym zapytać bo chce wymienić dyson v8 , którego użytkuję od 4 lat, ale jest mocno wysłużony, elektroszczka się rozpadła, tak samo turboszczotka, i pojemnik.
Rozważam teraz zakup dyson v12 . Mam 3 dzieci i odkurzacz jest używany kilka razy w ciągu dnia. Zastanawiam się czy będzie to dobry wybór czy może lepiej pójść w inną markę np shark. Chciałabym żeby było podświetlenie i możliwość odkurzania pod kanapą, ale żeby elementy były dość trwałe. Po wzięciu do ręki np. dysona v15 mam wrażenie że ten sprzęt nie wytrzyma za długo intensywnego odkurzania.
Z góry dziękuję za opinie
Pozdrawiam
Dyson V12 względem V8 ma sporo mniejszy zbiorniki, węższą rurę, dużo lepsze elektroszotki (Digital Motorbar i Fluffy Optic), ale mocą to nie jest jakaś duża różnica. V8 ma w zalezności od wersji od 115 AW do 150 AW, a V12 to 150 AW bez filtra HEPA lub 140 AW z takim filtrem. Na plus V12 super niska waga i brak przycisku do trzymania. Co do jakości wykonania to Dyson nie słynie z najlepszych materiałów (plastików) czy jakiegoś wybitnie dobrego spasowania. Pod tym względem numerem jeden są serie Unlimited 10 i 9 od Boscha, ale niestety kosztem sporej wagi (3,8 lub 3,3 kg). Shark w serii Power Detect ma 2 świetne modele (ze stacją lub bez) i kosztują stosunkowo mało, sprzątają świetnie, moc jest spora, elektroszczotka uniwersalna sprawdza się genialnie, ale wady też są – spora waga i lichy serwis/dostęp do części w PL (za to można je ściągać z USA).
Hej. Mam Proscenic P1, wcześniej Electrolux ErgoRapid… Mam odczucie, że takie odkurzacze to się do niczego nie nadają. Czy faktycznie taki Dreame R20, który według Waszego opisu ma takie same moce jak mój Proscenic? Moja elektroszczotka nie potrafi nawet dobrze odkurzyć dywanu po kocie, nie mówiąc już o wciąganiu żwirku, który kot rozsypał. Dajcie znać, czy zna ktoś taki odkurzacz jak mój i czy taki Dreame jest faktycznie ogień.
Z góry dziękuję.
Wiele zależy od projektu elektroszczotki, nie tylko do cyferek, a trzeba też brać pod uwagę, że ci tańsze marki z Chin, nieco naciągają parametry.
Dreame R20 to nie ogień, bo to stary odkurzacz z 190 AW, teraz są nowsze lepsze, jak Dreame R20 Ultra z elektroszczotką OmniBrush, czy serie Dreame Z20 i Dreame Z30 w kilku wariantach, z najlepszych Dreame Z30 Ultra na czele.